fbpx

Freelancing sposobem na życie? Felieton Magdaleny Majcher

Jestem wolnym strzelcem. Dojście do wniosku, że właśnie w takim trybie chcę pracować, zajęło mi trochę czasu, ale dziś nie o mojej wyboistej drodze chcę wam opowiedzieć, a raczej o tym, jak bardzo rzeczywistość freelancera różni się od wyobrażeń społeczeństwa.

Magdalena Majcher urodziła się w Czeladzi, a od niedawna mieszka w Katowicach. Jej recenzje, wywiady i artykuły ukazują się regularnie w portalach internetowych i w prasie, a opowiadania są publikowane w czasopismach kobiecych. Prowadzony przez nią blog literacki Przegląd czytelniczy jest chętnie odwiedzany przez internautów.

Magdalena Majcher wydała do tej pory cztery powieści: „Jeden wieczór w Paradise”, „Stan nie! błogosławiony”, „Matka mojej córki” oraz „Wszystkie pory uczuć. Jesień”.

1-2-1024x684

Zastanawiasz się, czy to jest twoja droga, twój sposób na życie? Cóż, nie powiem ci tego. Sama czasem, kiedy pracuję nad kolejnym zleceniem, a obok mojej głowy przelatują klocki Lego, zastanawiam się, czy dobrze wybrałam. Czy nie łatwiej byłoby wyjść z domu do pracy na 8 godzin, wrócić i zostawić swoje obowiązki w biurze? Zwłaszcza, że w Polsce wciąż podcina się nogi wolnym strzelcom. Ile to razy wysłuchiwałam, że moje dzieci są już na tyle duże, że mogłabym się nie wygłupiać i pójść do normalnej pracy? Mam wrażenie, że właśnie do tego to wszystko się sprowadza – do normalności. Koleżanka wraca z banku czy ze sklepu i jest zmęczona. Ma prawo. To normalne. A ja? Przecież tylko siedzę w domu i stukam palcami w klawiaturę. Nieważne, że ona z tej pracy wraca, a ja jestem w pracy przez dwadzieścia cztery godziny na dobę. Nieważne, że ona w czasie pracy ma zapewnioną opiekę nad dzieckiem, a ja równocześnie pracuję i zerkam, czy syn nie wyskakuje z okna lub nie wylewa sobie na głowę wrzącej zupy. Wszystko i tak sprowadza się do normalności, której brakuje.

young-woman-working-in-home-office-2

Mam wrażenie, że społeczeństwo dość mylnie postrzega osoby pracujące w charakterze freelancera. Wydaje im się, że całe dnie spędzamy w modnych lokalach, nosimy hipsterskie okulary, a pieniądze same spadają nam z nieba. Nie, nie narzekam. Wybrałam takie życie i jestem z niego usatysfakcjonowana. Robię to, co zawsze chciałam robić. Chcę wam tylko uświadomić, że trawa jest zawsze bardziej zielona po drugiej stronie płotu, a wolny strzelec nie jest człowiekiem, któremu manna spada z nieba. To przedsiębiorcza osoba, która potrafi się zorganizować i zmotywować do pracy. Ktoś kiedyś powiedział mi, że nie wyobraża sobie pracować tak, jak ja, bo nie umiałby się zmusić do pracy. W końcu w domu i w jego otoczeniu jest tyle ciekawszych rzeczy do zrobienia… I coś w tym jest. Myślę, że to najtrudniejsze dla początkujących freelancerów – zorganizować swój dzień tak, aby skończyć pracę i… nie zwariować. Aby tak pracować, trzeba z góry ustalić sobie swój plan działania. Np. „pracuję od poniedziałku do piątku, zaczynam z samego rana”. Niektórzy wolą pracować wieczorami i weekendami, ale ja zdecydowanie nie należę do tej grupy. Należy mi się odpoczynek. Jaki odpoczynek? Ano tak, zapomniałam, ja przecież cały czas odpoczywam.

A tak całkiem poważnie: nie, nie noszę hipsterskich okularów, a do knajpy zaglądam raz, może dwa razy w miesiącu. Na obiad z rodziną. Pieniądze nie spadają mi z nieba, ciężko na nie pracuję. Aby godnie żyć, trzeba poświęcić zleceniom naprawdę dużo czasu. Coraz częściej mam wrażenie, że staję się pracoholikiem. Pracuję więcej niż jak byłam zatrudniona na etacie, chociaż inaczej, jakby bardziej intensywnie. Wyciskam z życia więcej soków. I choć to nie jest łatwy kawałek chleba, nie wyobrażam sobie wrócić do banku na etat i żyć tak normalnie, jak wszyscy. Ja nie jestem wszyscy. I tego wam życzę – aby każda z was znalazła swoją właściwą drogę!

Zapraszamy na profil Magdaleny Majcher na Facebooku https://m.facebook.com/magdalenamajcherautorka/?locale2=pl_PL oraz na jej stronę internetową www.magdalenamajcher.pl

About the author /


KAROLINA — redaktor prowadząca: Częstochowianka z pochodzenia, Łodzianka z wyboru. Uwielbia poznawać świat przez obiektyw swojego aparatu. Zachłanna i szalona kinomaniaczka. Nie boi się nowych wyzwań. Marzy o podróży na kraniec świata. Wyznawczyni maksymy: Chwilo trwaj, jesteś piękna!

Post your comments

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Inspiracje:

    Facebook