fbpx

Wygraj powieść K. Mak „Dwadzieścia minut do szczęścia” – patronat medialny JestemKobieta.com – WYNIKI

Nie ma to jak dobra książka na grudniowe czytanie! Z tego powodu wraz z Wydawnictwem Novae Res serdecznie zapraszamy do udziału w konkursie – przygotowaliśmy dla Was 3 egzemplarze najnowszej powieści Katarzyny Mak „Dwadzieścia minut do szczęścia”, którą miałyśmy przyjemność objąć naszym patronatem medialnym. Co zrobić, aby wygrać?

M978-83-8083-764-5ichalina nie ma łatwego życia. Wychowana przez babcię, po jej śmierci boryka się z problemami finansowymi i własnym darem ściągania na siebie kłopotów. Impulsywna, a zarazem pozbawiona pewności siebie, wciąż zadręcza się pytaniem, czy u przyczyn jej wiecznego pecha leżą geny odziedziczone po rodzicach, o których babcia nigdy nie chciała z nią rozmawiać. Na szczęście przynajmniej jej studia przebiegają bez zakłóceń. Od upragnionego dyplomu dzieli dziewczynę już tylko praktyka w ekologicznym gospodarstwie rolnym. Nawet nie podejrzewa, że wyjazd na wieś przewróci cały jej świat do góry nogami.

Książkę Katarzyny Mak „Dwadzieścia minut do szczęścia” możecie kupić TUTAJ.

Aby wygrać powieść Katarzyny Mak:

  • w komentarzu pod tym artykułem na portalu odpowiedz kreatywnie na pytanie konkursowe: Dlaczego chciałabyś przeczytać powieść „Dwadzieścia minut do szczęścia”?;
  • będzie nam bardzo miło, jeśli będziesz fanką naszego portalu na Facebooku TUTAJ, udostępnisz post na swojej tablicy i zaprosisz znajomego do wspólnej zabawy;
  • udział w konkursie oznacza akceptację Regulaminu dostępnego TUTAJ.

Odpowiedzi można udzielać w komentarzach pod artykułem konkursowym na portalu. Spośród wszystkich zgłoszeń wybierzemy trzy osoby, do których powędrują egzemplarze książki Dwadzieścia minut do szczęścia”. Konkurs trwa od 12.12.2017 do 30.12.2017 roku (włącznie). Wyniki opublikujemy do 03.12.2018 roku.

WYNIKI

Serdecznie dziękujemy za wszystkie zgłoszenia. Miło nam poinformować, że laureatkami zostają:

  • Izabela

Zgłaszam się 🙂 Marzę o tej książce :)Przeczytałam recenzje i czuję, że będę bardzo zadowolona z lektury.
Żyję w ciągłym pędzie. Ledwie mam chwilę, by w spokoju wypić kawę czy herbatę. Praca zawodowa, odebrać dzieci z przedszkola i ze szkoły, zakupy zrobione, obiad na gazie, pralka wiruje, kurze już starte, pociechy śpią i wreszcie mam czas dla siebie. Otwieram książkę i przenoszę się w inny, fascynujący świat. Chwile z książką to dla mnie czas relaksu. Inni wolą w tym czasie włączyć TV i w ten sposób „wyłączyć się”. Moim marzeniem jest zostawić nieumyte okno, łazienkę do remontu i gderliwą teściową. Położyć się wygodnie w fotelu, przykryć ciepłym kocem, obok kubek gorącego kakao i zaczytać się zapominając przy tym o całym świecie i problemach dnia codziennego. Szelest przewracanych kartek działa na mnie kojąco. Każda książka daje mi napęd do następnych wyzwań. Daje możliwość przeżywania przygód i problemów bohaterów oraz spojrzenie na świat oczami autora. Chciałabym akurat tę książkę, ponieważ już sama okładka mnie urzekła i aż chcę wejść w świat tej książki. Książka to dla mnie prawdziwy przyjaciel na zawsze. Każda kolejna książka to nabywanie wiedzy i doświadczenia, które coś we mnie zmieniają, wzbogacają mnie i tworzą mnie od środka na nowo <3

  • Teresa

Już w dzieciństwie padło podejrzenie mojej choroby… Miałam w tym wiele szczęścia. Rodzice pracowali, a mną zajmowali się dziadkowie. Dziadek miał dużo cierpliwości i już w wieku 3 lat umiałam płynnie czytać i pisać. Czytałam wszystko. Rodzice niepokoili się, ponieważ w domu było cicho tak, jakby nie było dziecka, a ja siedziałam w salonie przy kominku i czytałam, czytałam i tak mi zostało po dziś dzień, za co jestem ogromnie wdzięczna Moim Dziadkom! Rodziców jednak moje zachowanie niepokoiło i zaczęli mnie diagnozować podejrzewając jakąś poważną chorobę… Pediatra jednak załamał ręce. W końcu jeden z lekarzy wysłał mnie do lekarza-genetyka, a ten stwierdził w skomplikowanych badaniach molekularnych jednoznacznie, że jestem nosicielem groźnej mutacji. Stwierdzono u mnie mutację w genie CRYAB zlokalizowaną na chromosomie 11q21, co znaczy tyle, że choruję na książkoholizm (lub synonim bookioza) i jestem książkozaurem. Jedyne lekarstwo, ale tylko działające doraźnie, to książki, ale nie takie zwykłe czytanie, tylko pochłanianie książek może uchronić przed postępem choroby, która jest na dzień dzisiejszy nieuleczalna i w moim przypadku obecnie w 3 stadium choroby (a jest 5). Choroba jest przenoszona w sposób autosomalny dominujący w linii żeńskiej, tak więc połowa szans, że moje córki będą chore. Aktualnie jestem mamą 2 córek i obie są chore, tak więc ta lektura “Dwadzieścia minut do szczęścia” jest dla nas JEDYNYM lekarstwem 🙂

  • Katarzyna

„Dwadzieścia minut do szczęścia” wygrać bym chciała
Abym prawdziwe szczęście dostrzec umiała
Co prawda łączy mnie z bohaterką niewiele
Ile? Chciałabym się przekonać o tym moi przyjaciele
Bardzo wieś kocham i studia rolnicze skończyłam
Jednak swoich pięciu minut nadal nie odkryłam
Szczęśliwą miłość mam na wyciągniecie ręki
Ale chciałabym również poznać innych „jęki”
Jestem ciekawa czy tak szybko można się zakochać
I czy z tego powodu Michalina nie będzie szlochać
Czy los się w końcu i dla niej odmieni
I czy faktycznie całe życie na lepsze zmieni

Gratulujemy! Prosimy o podesłanie danych do wysyłki nagrody na karolina@jestemkobieta.com (tytuł maila: konkurs „Dwadzieścia minut do szczęścia”). Na dane czekamy do 9.01.2018 roku.

instr-768x474

About the author /


KAROLINA — redaktor prowadząca: Częstochowianka z pochodzenia, Łodzianka z wyboru. Uwielbia poznawać świat przez obiektyw swojego aparatu. Zachłanna i szalona kinomaniaczka. Nie boi się nowych wyzwań. Marzy o podróży na kraniec świata. Wyznawczyni maksymy: Chwilo trwaj, jesteś piękna!

13 komentarzy

  1. asitka

    Chciałabym przeczytać powieść „Dwadzieścia minut szczęścia” ponieważ poniekąd utożsamiam się z główną bohaterką – również byłam wychowywana przez ukochaną babcię, która zmarła, pozostawiając mnie samą w wielkim i trudnym świecie. Wiem jak to jest stawać na nogi nie mając u boku nikogo bliskiego i jak ciężkie są pierwsze kroki, ale również wszelkie porażki w dorosłym życiu.

  2. Monika Kalinowska

    Chciała bym wygrać tą książkę, ponieważ mam małe wątpliwości czy Mikołaj w tym roku będzie o mnie pamiętał. Nie jestem pewna czy byłam wystarczająco grzeczna. A co jeśli nie i nie dostanę żadnego prezentu. I dlatego uśmiecham się do was moi mili. Z tak piękną książką w ręku mogę nawet na rózgę usiąść i udawać czarownicę.

  3. Ewelina

    Czasem tak niewiele brakuje nam do szczęścia… W złym momencie pojawiamy się i mijamy miłość swojego życia. A na następną okazję przyjdzie nam zapewne poczekać…
    Dwadzieścia minut, 1/3 godziny… Niby krótki czas, a może jednak długi? Ileż słów można wypowiedzieć, ile razy zapewnić o miłości czy zranić drugą osobę…
    Chciałabym przeczytać, jak można znaleźć w 20 minut szczęście. Poznać receptę…

  4. Joanna Hat

    Mnie również wychowywała babcia , która dziś ma prawie 84 lata ,wciąż mieszka na wsi i wciąż ma te same kochane oczy.A dlaczego właśnie ta książka ma zawędrować do mnie? …Może dlatego że właśnie w niej znajduje się przepis jak w 20 minut dogonić szczęściea ja bardzo pragnę poznać ten sekret,poza tym okładka tej książki to ja w moich latach młodości..ja konie i wiatr we włosach.Rozmarzyłam się…wspomnienia.

  5. Janina Stanowska

    Chciałabym bardzo przeczytać powieść Katarzyny Mak „Dwadzieścia minut do szczęścia” między innymi dlatego, że to debiutancka powieść autorki i chciałabym poznać styl jej pisania. Już wiem, że to niesamowita i wciągająca opowieść o utracie bliskich, tajemnicy, tragedii, miłości i także o odnajdywaniu siebie. Zaciekawił mnie też wątek o praktykach Michaliny w ekologicznym gospodarstwie rolnym i czym tak na prawdę to się skończy? Chcę spędzić z tą powieścią naprawdę świetne chwile, odpocząć w okresie poświątecznym i cieszę się, że będę miała okazję ją przeczytać. 😊
    A do tego książka ma tak czarującą i przepiękną okładkę, że po prostu musze ją mieć 😍
    ❤😘 Serdecznie pozdrawiam i mocno ściskam kciuki ✊✊🍀🍀🍀

  6. Izabela

    Zgłaszam się 🙂 Marzę o tej książce :)Przeczytałam recenzje i czuję, że będę bardzo zadowolona z lektury.
    Żyję w ciągłym pędzie. Ledwie mam chwilę, by w spokoju wypić kawę czy herbatę. Praca zawodowa, odebrać dzieci z przedszkola i ze szkoły, zakupy zrobione, obiad na gazie, pralka wiruje, kurze już starte, pociechy śpią i wreszcie mam czas dla siebie. Otwieram książkę i przenoszę się w inny, fascynujący świat. Chwile z książką to dla mnie czas relaksu. Inni wolą w tym czasie włączyć TV i w ten sposób „wyłączyć się”. Moim marzeniem jest zostawić nieumyte okno, łazienkę do remontu i gderliwą teściową. Położyć się wygodnie w fotelu, przykryć ciepłym kocem, obok kubek gorącego kakao i zaczytać się zapominając przy tym o całym świecie i problemach dnia codziennego. Szelest przewracanych kartek działa na mnie kojąco. Każda książka daje mi napęd do następnych wyzwań. Daje możliwość przeżywania przygód i problemów bohaterów oraz spojrzenie na świat oczami autora. Chciałabym akurat tę książkę, ponieważ już sama okładka mnie urzekła i aż chcę wejść w świat tej książki. Książka to dla mnie prawdziwy przyjaciel na zawsze. Każda kolejna książka to nabywanie wiedzy i doświadczenia, które coś we mnie zmieniają, wzbogacają mnie i tworzą mnie od środka na nowo <3

  7. Bogdan

    Bardzo chciałbym wygrać i przeczytać tę książki, ponieważ jest to na pewno barwna, pełna pięknej historii opowieść, napisana z uczuciem, taka opowieść, którą wspaniale się czyta, rozmawia ze znajomymi, a potem wspomina z sentymentem po latach, by nagle odkryć, że kolejne pokolenie chcą ją nadal czytać. To będzie perełka wśród moich książek i zostawię ją dla moich 3 córeczek! To będzie cenny podarunek dla nich 🙂

  8. Teresa

    Już w dzieciństwie padło podejrzenie mojej choroby… Miałam w tym wiele szczęścia. Rodzice pracowali, a mną zajmowali się dziadkowie. Dziadek miał dużo cierpliwości i już w wieku 3 lat umiałam płynnie czytać i pisać. Czytałam wszystko. Rodzice niepokoili się, ponieważ w domu było cicho tak, jakby nie było dziecka, a ja siedziałam w salonie przy kominku i czytałam, czytałam i tak mi zostało po dziś dzień, za co jestem ogromnie wdzięczna Moim Dziadkom! Rodziców jednak moje zachowanie niepokoiło i zaczęli mnie diagnozować podejrzewając jakąś poważną chorobę… Pediatra jednak załamał ręce. W końcu jeden z lekarzy wysłał mnie do lekarza-genetyka, a ten stwierdził w skomplikowanych badaniach molekularnych jednoznacznie, że jestem nosicielem groźnej mutacji. Stwierdzono u mnie mutację w genie CRYAB zlokalizowaną na chromosomie 11q21, co znaczy tyle, że choruję na książkoholizm (lub synonim bookioza) i jestem książkozaurem. Jedyne lekarstwo, ale tylko działające doraźnie, to książki, ale nie takie zwykłe czytanie, tylko pochłanianie książek może uchronić przed postępem choroby, która jest na dzień dzisiejszy nieuleczalna i w moim przypadku obecnie w 3 stadium choroby (a jest 5). Choroba jest przenoszona w sposób autosomalny dominujący w linii żeńskiej, tak więc połowa szans, że moje córki będą chore. Aktualnie jestem mamą 2 córek i obie są chore, tak więc ta lektura “Dwadzieścia minut do szczęścia” jest dla nas JEDYNYM lekarstwem 🙂

  9. Erna

    Chciałabym przeczytać książkę „Dwadzieścia minut do szczęścia”, ponieważ chcę to szczęście poczuć, dać sobie szansę, wyrwać się z marazmu smutku w którym tkwię od miesiąca zadając sobie pytanie, dlaczego szczęście mnie opuściło.

  10. Monika G.

    Każdego z nas spotyka pech i każdy z nas poszukuje szczęścia. Jak jednak potoczą się losy bohaterki, czy wyjazd na gospodarstwo będzie dla niej końcem fatum i przyniesie jej wewnętrzny spokój, czy to może początek wielkiej miłości i sposób na poznanie prawdy o swojej przeszłości. Chętnie dowiem się co czeka Michalinę i czy te 20 minut do szczęścia to początek czegoś wielkiego 🙂

  11. Anna

    Dlaczego „Dwadzieścia minut do szczęścia” powinna trafić właśnie do mnie? Ponieważ jestem straconym bezpowrotnie dla świata książkoholikiem bez szans na wyjście z nałogu, z czego się bardzo cieszę i nie zamierzam tego zmieniać. Czytam praktycznie wszystko, kocham spędzać popołudnia z dobrym kryminałem, thrillerem czy powieścią fantasy, jednak od dawna moją największą miłością są książki historyczne, biografie, sensacyjne i obyczajowe. Jest niewiele rzeczy, które sprawiają mi tyle przyjemności, co zagłębianie się w nowe światy, wędrowanie z bohaterami po niezwykłych krainach, a przede wszystkim delektowanie się twórczością moich ukochanych polskich autorów. Jestem po prostu nałogowym książkożercą. Nie czytam książek, ja je pożeram w całości, a na tę właśnie książkę mam smaka już od chwili jej zapowiedzi 🙂

  12. Gosia

    Dlaczego do mnie?
    Ponieważ książki kocham od dziecięcych lat,
    Uwielbiam, gdy przenoszą mnie w inny świat.
    Książki są częścią mego życia,
    Mają w sobie coś, co mnie w nich zachwyca.

    Pasją do nich zaraziła mnie Moja Mama,
    Gdy czytam mam wrażenie, że nie jestem sama
    One pozwalają mi poradzić sobie z samotnością
    Dlatego się stały moją miłością.
    Romanse, horrory czy też fantastyka…
    Każda z nich odrębnie mnie zawsze zachwyca.

    Tę nową powieść jednym tchem bym przeczytała,
    Bo zapewne jest ona nadzwyczaj wspaniała.
    Książkowym światem jestem wręcz zauroczona,
    Bo książki nie zawiodą, trzymają nas w ramionach.
    Bardzo, bardzo proszę , więc bądźcie moją dobrą wróżką,
    I zostawcie mi tę powieść nocą pod poduszką <3

  13. Katarzyna

    „Dwadzieścia minut do szczęścia” wygrać bym chciała
    Abym prawdziwe szczęście dostrzec umiała
    Co prawda łączy mnie z bohaterką niewiele
    Ile? Chciałabym się przekonać o tym moi przyjaciele
    Bardzo wieś kocham i studia rolnicze skończyłam
    Jednak swoich pięciu minut nadal nie odkryłam
    Szczęśliwą miłość mam na wyciągniecie ręki
    Ale chciałabym również poznać innych „jęki”
    Jestem ciekawa czy tak szybko można się zakochać
    I czy z tego powodu Michalina nie będzie szlochać
    Czy los się w końcu i dla niej odmieni
    I czy faktycznie całe życie na lepsze zmieni

Post your comments

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Inspiracje:

    Facebook