fbpx

Wygraj zestaw kosmetyków HYGIENIC LINE od AVA Laboratorium!

Dbanie o higienę to w dzisiejszych czasach jeden z najważniejszych filarów ochrony zdrowia. By Wam to ułatwić, wraz z marką AVA Laboratorium zapraszamy do udziału w wyjątkowym konkursie. Do wygrania przygotowaliśmy zestaw produktów z nowej serii HYGIENIC LINE, dzięki którym zadbacie o wyjątkową ochronę skóry, a tym samym i zdrowia. 

W skład zestawu nagród wchodzą produkty z serii HYGIENIC LINE:

Antybakteryjny żel do rąk na bazie alkoholu z aktywnymi jonami srebra

Skuteczny żel do rąk na bazie alkoholu etylowego. Redukuje bakterie. Wskazany w pracy, w szkole i w podróży. Oczyszcza dłonie bez użycia wody. Jony aktywnego srebra działają przeciwko drobnoustrojom chorobotwórczym. Aloes, rumianek i gliceryna zapobiegają przesuszeniu skóry, działają łagodząco. Żel zwiększa higienę rąk i nawilża. Cena: 27 zł / 200 ml

HYGIENIC LINE

Antybakteryjny żel do mycia rąk z aktywnymi jonami srebra

Żel do mycia rąk o antybakteryjnym działaniu. Opatentowana technologia PURE, oparta na aktywnych jonach srebra szybko i skutecznie redukuje chorobotwórcze bakterie. Kompleks ekstraktu z wierzby i olejku z drzewa herbacianego w połączeniu z pochodnymi salicylowymi, hamuje rozwój drobnoustrojów. Ekstrakty z aloesu i rumianku chronią skórę przed wysuszeniem, łagodzą i regenerują. Polecany do codziennego stosowania, również przez osoby nietolerujące tradycyjnych środków myjących. Cena: 30 zł / 200 ml

HYGIENIC LINE

Antybakteryjny żel do mycia twarzy z aktywnymi jonami srebra

Skuteczny żel do mycia twarzy, bezwzględny dla bakterii i innych zanieczyszczeń. Technologia PURE z aktywnymi jonami srebra wykazuje antybakteryjne działanie. Synergiczna mieszanka  ekstraktu z wierzby i olejku z drzewa herbacianego  wzbogacona o pochodne salicylowe głęboko oczyszcza, redukuje chorobotwórcze drobnoustroje, a ekstrakty z aloesu i rumianku łagodzą podrażnienia i optymalnie nawilżają skórę. Polecany jest do codziennego mycia, również osobom nietolerującym zwykłych środków myjących. Cena: 28 zł / 200 ml

HYGIENIC LINE

Antybakteryjny tonik do twarzy z aktywnymi jonami srebra

Delikatny dla skóry, bezwzględny dla bakterii tonik do twarzy. Przywraca naturalną równowagę hydrolipidową skóry. Nowoczesna Technologia PURE oparta na aktywnych jonach srebra zapewnia szerokie spektrum działania antybakteryjnego. Kompleks roślinny złożony z olejku z drzewa herbacianego i ekstraktu z kory wierzby wzbogacony w pochodne salicylowe redukuje drobnoustroje chorobotwórcze, a aloes i kwas hialuronowy pozwalają skórze zachować optymalny stopień nawilżenia. Cena: 21 zł / 200 ml

HYGIENIC LINE

Wartość zestawu nagród to ok. 110 zł.

 

Zasady konkursu są proste:

  • w komentarzu poniżej odpowiedz na pytanie konkursowe: Jaki jest Twój sposób na piękną skórę w czasie społecznej izolacji?
  • będzie nam bardzo miło, jeśli polubisz nasz fanpage na Facebooku i/lub zaobserwujesz nas na Instagramie;
  • udział w konkursie oznacza akceptację Regulaminu dostępnego na stronie portalu.

Odpowiedzi można udzielać w komentarzach* pod postem konkursowym na portalu. Spośród wszystkich zgłoszeń wybierzemy jedną osobę, do której powędruje zestaw kosmetyków AVA Laboratorium. Konkurs trwa od 08.05.2020 do 15.05.2020 roku (włącznie). Wyniki opublikujemy do 22.05.2020 roku.

Sponsorem nagrody jest marka AVA Laboratorium.

*Każdy komentarz przed publikacją jest zatwierdzany przez administratora portalu, więc nie pojawia się od razu na stronie (sprawdzanie zgodności z regulaminem i ochrona przed spamem). W razie niezgodności komentarza z regulaminem zostaniesz o tym poinformowana/poinformowany mailowo.

WYNIKI

Serdecznie dziękujemy za wszystkie zgłoszenia! Miło nam poinformować, że zwyciężczynią zostaje:

Stokrotka21

Czas izolacji to czas niezwykły i bardzo pozytywny dla mojej skóry. Po pierwsze więcej odpoczywam, mam więcej czasu na pielęgnacje skóry, ale i na odpoczynek od ciężkiego makijażu, podrażniania skóry nadmierną ekspozycją na słońce, miejskie zanieczyszczenia, chlor basenowy. Właściwie zapomniałam co to makijaż, zamiast podkładu czy pudru świetnie sprawdza się regularnie pity sok marchwiowy, który sprawił, że moja cera jest w odcieniu ładnej brzoskwinki. Zamiast henny u kosmetyczki nakładam sobie babcinym sposobem olejek rycynowy, który wzmacnia i przyciemnia rzęsy i brwi- co daje efekt delikatnie pomalowanych rzęs. Regularne peelingi, szorstka szczotka masująca i naprzemienne ciepłe- zimne prysznice sprawiły, że szarą i zmęczoną skórę zrzuciłam niczym wąż. Dzięki tej izolacji polubiłam siebie taką bardzo naturalną – uśmiecham się do siebie w lustrze i dostrzegam że mam w sobie więcej akceptacji własnych niedoskonałości. Ale największy pozytywny wpływ na moją skórę ma zdecydowanie większa ilość przytulasów, całusów, pieszczot, głaskania i masowania przez ukochanego męża. Dotyk najbliższej ukochanej osoby to zastrzyk endorfin, który lepiej działa na skórę niż zastrzyki z dziwnych obcych nam substancji, które zamiast naturalności fundują nam sztuczność i przerysowanie.

Gratulujemy! Z laureatką skontaktujemy się drogą mailową.

Tagged with:     , , ,

About the author /


KAROLINA — redaktor prowadząca: Częstochowianka z pochodzenia, Łodzianka z wyboru. Uwielbia poznawać świat przez obiektyw swojego aparatu. Zachłanna i szalona kinomaniaczka. Nie boi się nowych wyzwań. Marzy o podróży na kraniec świata. Wyznawczyni maksymy: Chwilo trwaj, jesteś piękna!

Related Articles

50 komentarzy

  1. małgorzata kasperek

    Najważniejsze w tym okresie to nawodnienie skóry.Płyny dezynfekujące bardzo ją wysuszają.Preparaty zawierające dodatkowo witaminę E lub ekstrakty roślinne skutecznie nam pomogą w natłuszczaniu skóry .By była elastyczna i piękna

    • Iga

      Podstawą pięknej skóry podczas kwarantanny jest brak makijażu dzięki czemu ilość zanieczyszczeń koniecznych do usunięcia podczas wieczornej pielęgnacji jest minimalna. Obecnie wystarcza mi bardzo delikatne oczyszczenie twarzy żelem myjącym oraz tonikiem, na tak przygotowanej skórze krem nawilżający wchłania się doskonale. Kwarantanna to małe wakacje dla mojej skóry.

      • Paulina Wawrzyniak

        Chociaż wirus dookoła daje nam wszystkim popalić, 
        ja dbam o to, aby cerę ciut teraz udoskonalić.
        Siedzę w domu, więc jem zdrowiej – w końcu w środku się zaczyna
        zdrowie oraz piękno skóry. Dbam o to by skórze klimat
        nie szkodził – promienie UV odbijam z kremu pomocą.
        Dbam o sen – regeneruje się przecież ma skóra nocą.
        Stresy od siebie odsuwam, by zmarszczek nie wywołały.
        No i wody w siebie wlewam też co dzień zapas niemały! 😀
        Ćwiczę, by mieć jędrne ciało. Umiem nawet jogę twarzy!
        Ograniczam stosowanie w domu wszelkich makijaży, 
        a jeśli dezynfekuję skórę, nawilżam ją potem, 
        by nie była przesuszona. I te moje myśli złote 
        co dzień stosuję. A skóra? Dziękuje mi wręcz promiennie!
        I ta cudowna energia promieniuje co dzień ze mnie! 🙂 

  2. Paulina Ochęduszko

    Szczerze przyznam, że czas izolacji wpływa na moją skórę bardzo dobrze. Mam więcej czasu na dbanie o siebie, o swoje zdrowie i o odpowiednią pielęgnację mojej cery. Dbam o siebie przede wszystkim od wewnątrz. Jem zdrowo, dostarczam mojemu organizmowi odpowiedniej ilości witamin i minerałów. Dodatkowo piję napary z ziół- skrzyp polny oraz pokrzywę, które bardzo dobrze działają na cerę, włosy i paznokcie. Staram się też pić dużo wody, żeby moja skóra była w dobrej kondycji.
    O swoją skórę dbam też od zewnątrz. Podczas izolacji nie maluję się zbyt często, więc moja skóra odpoczywa od kosmetyków kolorowych. Dbam za to bardziej o pielęgnację. Na początek myję twarz naturalnym żelem do twarzy i specjalną szczoteczką. Następnie przychodzi czas na tonizowanie skóry- ja stawiam na naturalne składniki, więc korzystam naprzemiennie z domowej roboty toniku z pokrzywy, z rumianku oraz z wody różanej, robionej z płatków róż z mojego ogrodu. Po chwili nakładam naturalny krem do twarzy oraz serum witaminowe. Raz w tygodniu korzystam z peelingu kawitacyjnego i robię maseczkę z naturalnej glinki. Moja cera wygląda teraz dużo lepiej, nie pojawiają się na niej żadne wypryski, ani przebarwienia.

  3. Ewelina

    Moja pielęgnacja w czasie izolacji składa się z pielęgnacji wewnętrznej i zewnętrznej. Każdego dnia pije magiczny koktajl, który składna się z: dawki wrodzonego uroku, porcji naturalności, szczypty seksapilu, odrobiny ujędrnienia, łyżeczki inteligencji, filiżanki blasku i trzech kropi pewności Siebie. Wszystko oprószone pozytywną energią i miłością, podane z błyskotliwym spojrzeniem. Przelane do kryształowego kieliszka smakuje najlepiej i daje magiczne natychmiastowe efekty. Regularność jego picia to podstawa sukcesu. Jeszcze lepsze efekty uzyskuje kiedy przy Moim boku jest mój ukochany maż. Miłość daje Mi pozytywny zastrzyk endorfin. Czas z nim spędzony relaksuje Mnie. Niweluje stres. Nie od dziś wiadomo, że napięcie jest przyczyną wielu chorób i szybszym starzeniem się.

    Rano zaraz po przebudzeniu wędruje przez lustrem i sięgam po różany żel myjący do twarzy, który w połączeniu ze szczoteczką soniczną działa cuda. Przetarcie buzi tonikiem po darowuje mi odświeżenie i nawilżenie, a krem z filtrem ochronnym i krem pod oczy jest miłym ukończeniem porannej pielęgnacji. Wieczorem poświęcam dla siebie nieco więcej uwagi. Wieczorem stawiam na zadaniowe produkty, które w nocy zapewniają mi full opcje czyli – regenerację, odżywienie i odmłodzenie. Moją lubioną maseczką jest “kwiatowy pocałunek” przygotowany z intensywnego naparu: rumianku, nagietka i bratka. Ciepły napar zalewam 4 łyżkami górskich płatków owsianych i nakładam na buzię na kwadrans. Po tym czasie zmywam całość letnią wodą wodą, masując dodatkowo tworzą buzię.

  4. Wiktoriakosmetyki

    Piękna skóra podczas izolacji- nic prostszego
    Czasu mam na tyle, że nigdy nie miała stanu lepszego
    Szczotkuję na sucho, myję ją przy pomocy gąbki zielonej
    Potem peeling, który tworzę z kawy mielonej
    Nakładam balsamy różne różniste
    Moje ciało jest teraz wręcz jedwabiste
    I chociaż jest gładkie ma jedną wadę
    Jest takie jak ściana, całkowicie blade
    Czekam więc na pandemii zakończenie
    Wyjadę nad morze i tam się zarumienię

    • Basiulaaa

      W czasie izolacji mam dużo czasu na dbanie o siebie. Jest to czas w którym możemy czuć się swobodnie, bez makijażu. Codziennie rano biorę witaminy w postaci tabletki, które działają na skórę, włosy i paznokcie. Piję dużo wody, ponieważ wpływa ona bardzo na skórę ale też na moje samopoczucie, jest ona dobrze nawodniona, nawilżona. Smaruje skórę na noc balsamem dzięki niej jest miękka, gladka, nawilżona. W dzień oczyszczam twarz żelem, naturalnym kosmetykiem. Twarz jest czysta i przez cały dzień oddycha.

  5. Daria87

    Okres izolacji jest specyficzny-ze wzgledu na ograniczony kontakt z drugim czlowiekiem wiele osob zamienilo chinosy na dres, marynarki na bluzy i szpilki na wygodne kapcie.
    Jednak trzeba pamietac o regularnej pielegnacji, bo skutki pozostawienia skory samej sobie moga byc katastrofalne w skutkach.
    Podstawa jest nawilzanie i dostarczanie skorze skladnikow odzywczych od srodka-czyli picie wody i zbilansowana dieta, bogata w witaminy i mineraly.
    Brak codziennego makijazu i skupienie sie na swiadomej pielegnacji przyniesie same plusy. Skora odpocznie od „zapychaczy”, bedziemy mogly przez to miec lepszy wglad w jej faktyczne potrzeby, ktore na codzien, w normalnych okolicznosciach, zakrywamy kolorowka. To sprawi, ze pielegnacja bedzie bardziej swiadomo, a przez to-skuteczna.
    Do tego dzialanie na powierzchni-odzywiajace serum, nawilzajacy krem, normalizujacy pH tonik to podstawa podstaw, po ktora nalezy siegac zarowno rano jak i wieczorem.
    Do tego 2-3 razy w tygodniu warto polozyc na twarz maseczke, by dostarczyc jej skoncentrowanej mocy skladnikow o sile uderzeniowej, by pozniejsze wyjscie z domu nie spedzalo snu z powiek:-)
    Ponadto balsam do ciala, by zadbac o jedrnosc calego ciala-aktywnosc fizyczna tutaj tez nie zawadzi:-)
    Korzystajac z przebywania w domu, wiele osob ma czas, by zajac sie roslinami, czy to na balkonie, czy w ogrodzie. Nie wazne, czy wychodzimy na caly dzien, czy tylko na symboliczna chwile, trzeba pamietac o kremoe z filtrem-wszak lepiej zapobiegac fotostarzeniu skory i przebarwieniom, niz je leczyc, ze nie wspomne, ze to dzialanie przeciwdziala niebezpiecznym nowotworom skory!

  6. Sumire

    Czas izolacji działa korzystnie na moją skórę, bo w końcu mogę sumienniej i dokładniej dbać o moją cerę, prócz tego zaczęłam przygotowywać domowe maseczki, peelingi, czy toniki, bo stanie w kilkukilometrowej kolejce wydaje się mało zachęcające i znacznie bardziej wolę ten czas spędzić siedząc wygodnie na kanapie, w towarzystwie mojego kota, ciepłej kawy, i zielonej maseczki ze spiruliny. Polubiłam się też z moją niegdyś znienawidzoną, białą miksturą z drożdzy, którą regularnie piję i zauważyłam, że stan cery, jak i włosów uległ poprawie. Uważam, że kluczowym w dbaniu o piękną skórę jest regularność, zwracanie uwagi na składy kosmetyków, no i wdrożenie w życie zdrowej diety i aktywności fizycznej, bo dbanie od zewnątrz jest równie ważne, co dbanie od wewnątrz.

  7. Figolinka

    Siła spokoju jest najlepszym lekarstwem na naturalnie piękna skórę! Teraz gdy społeczna izolacja już nam wszystkim powoli zaczyna uwierać, nawet bardziej niż zwykle trzeba zadbać o pokój duszy i harmonię ciała 🙂
    NO STRESS = NO PROBLEM, a skóra z małą pomocą natury (w moim przypadku są to naturalne kosmetyki, wieczory SPA, domowe owsiane maseczki i całe mnóstwo darów świata natury) staje sie piękna, ożywiona i gotowa na wiosenne przebudzenie 🙂

  8. aga

    moja skóra odpoczywa, bo makijażu właścicielka nie używa 🙂

  9. Marta Z.

    Mój sposób to zwykła codzienna pielęgnacja już od samego rana. Żel do mycia, tonik i krem. Po południu lekkie ponownie oczyszczenie tonikiem, a wieczorem ten sam schemat co rano. I najważniejsze, zwłaszcza teraz, nie dotykam twarzy rękoma. Z dna na dzień idzie mi to coraz lepiej.

    • Wiktoria

      7 lat temu rozpoczęłam swoją walkę z trądzikiem , obecnie mam 20 lat . Moja skóra była bombardowana antybiotykami, kwasami , kremami , nic nigdy nie pomagało a jeżeli już to efekt nie utrzymywał się długo .Dzieki społecznej izolacji moja skóra może odpocząć , zrezygnowałam całkowicie z makijażu, nie forsuje jej zbednymi kosmetykami , staram się by odpoczeła od kilkuletnich zmagań . Mimo stresów bo jest to ciężki okres związany z końcem technikum i zbliżającą się maturą staram się relaksowac i nie poddawać stresowi. Moja pielegnacja jest prosta dbam o swoje nawodnienie oraz staram się odpowiednio odżywiać, po kapieli bądź prysznicu nawilżam skórę całego ciała , skórę twarzy myje jedynie delikatnym żelem antybakteryjnym z naturalnych składników , i nakladam krem , kiedy muszę wyjść z domu nakladam krem z filtrem , rano i wieczorem przemywam ją tonikiem. Pierwszy raz od kilku lat przestałam walczyć z trądzikiem odpuściłam mojej skórze jak kiedyś myślałam niezbędne preparaty i widzę ogromną poprawę . Moje piegi wyblakłe od kwasów i maści wybielajacych blizny potradzikowe , wracają na moja twarz .

  10. Magdalena

    Na co dzień jestem lekarzem w szpitalu wojskowym, wcześniej nie miałam czasu na porządną pielęgnacje. Na szczęście od czasu izolacji i zmniejszania ilości personelu na dyżurach, większą część tygodnia spędzam w domu i wreszcie mogę sobie pozwolić co wieczorny „rytuał”.
    Każdego wieczoru wykonuje kilkuetapową pielęgnacje:
    1. Oczyszczenie twarzy olejkiem
    2. Preparat na bazie wody np. pianka , usuwa tłuste pozostałości
    3. 2x w tygodniu peeling naturalny np. z pestkami moreli
    4. Tonizacja
    5. Serum z kapsułki
    6. Maseczka w płachcie (2x w tygodniu)
    7. Krem pod oczy i krem nawilżający na noc o ciężkiej konsystencji :))

    Może wydawać się, że to bardzo dużo preparatów ale naprawdę, codziennie po przebudzeniu mam świeżą, rozpromienioną cerę, bez wyprysków, przebarwień czy cieni pod oczami. W końcu zzuję , że dbam o nią tak jak powinnam.

  11. Sylwia Zuzelska

    Przede wszystkim zaczęłam dbać o skórę twarzy i ciała. Zabrałam się za maseczki, kremy na dzień i noc zwłaszcza po kąpieli używam balsamu bo skóra jest sucha. Często kremuje dłonie bo od częstego mycia i wycierania stały się takie nieładne i wysuszone. I ta dezynfekcja ciągła też swoje robi.

  12. Edyta

    Kiedy izolacja trwa
    piękną skórę mam i ja!
    Jem warzywa i owoce
    również grzecznie spędzam noce.
    Nie narzekam z niewyspania
    i nie stronię od biegania.
    Kiedy biegnę piję wodę
    aby zadbać o urodę.
    By ma skóra nawodniona
    była pięknie odżywiona.
    Po tym wszystkim dobre kremy
    naturalne i bez ściemy,
    nakładamy na dobranoc,
    dodać skórze super moc!
    I tak witam dzień kolejny –
    już nie będzie beznadziejny!
    Bo ma skóra gładka jędrna
    będzie zawsze taka piękna!

  13. Gabrysia

    Jaki jest mój sposób na piękną skórę w czasie społecznej izolacji? Po pierwsze przez ciągłe siedzenie w domu, jestem w stanie kontrolować co jem i to daje ogromne efekty. Po drugie łatwiej mi rozplanować dokładniejszą i lepszą pielegnację, ponieważ mogę baczniej obserwować moją skórę. Po trzecie nie maluję się, więc jest mi łatwiej czyścic twarz! Jedynym minusem jest brak możliwości przetestowania nowych produktów, ale niestety.

  14. Paula

    W czasie społecznej izolacji dbanie o skórę staję się dla niektórych trudniejsze. Nie można skorzystać z pewnych zabiegów, nie można polecieć na zakupy tak zwyczajnie jak kiedyś. Jednak dla mnie to nie problem. W trakcie izolacji społecznej moja skóra w koncu jest wypoczęta, organizm jest wyspany i zregenerowany. Dbając o skóre polecam cwiczenia w domu. Może to być rowerek, ćwiczenia rozluzniające bądź silowe. Ważne by ciało było aktywne. 3 razy w tygodniu zalecam domowy peeling z kawy, cukru i olejku. Jeśli nie mamy olejku, sprawdzi się też najzwyklejszy żel pod prysznic. Do tego również 3 razy w tygodniu szorowanie szczotką, a na koniec prysznic z naprzemiennie zimną i ciepłą wodą. Na wieczór oczywiście jakiś balsam do ciała i to w zupełnosci wystarczy. Jeśli jestesmy w formie i dbamy o ciało to ze skorą nie bedziemy miec problemów, nawet uzywajac tylko naturalnych i łatwo dostepnych w domu składników.
    Dziękuje za uwagę i pozdrawiam 🙂

  15. Mysterka

    Chcąc skutecznie ochronić organizm przed obniżeniem odporności oraz pozimowymi infekcjami, należy zadbać o skórę również od wewnątrz, dostarczając mu dawki witamin w postaci już obecnych świeżych owoców i warzyw, dlatego wszelkie sałatki i zupy jarzynowe nie znikają z mojego menu. Odpowiednio zbilansowana dieta, wypijanie dwóch litrów wody dziennie, a do tego co kilka dni kubka gorącej herbaty z ekologiczną cytryną lub mleka z miodem i czosnkiem, gwarantują mi dobrą ochronę przed krążącymi wirusami, a do tego moja skóra zachowuje jędrność i blask. Izolacja, to dla mnie przede wszystkim pora, kiedy znacznie więcej czasu poświęcam na przygotowywanie domowych maseczek, peelingów oraz kremów. Wykorzystując głównie naturalne składniki staram się zapewnić swojej cerze świeży i zdrowy wygląd. Raz w tygodniu serwuję jej peeling z mango, który oprócz swoich cudownych właściwości cudnie pachnie!
    Potem sporządzam maseczkę z ziemniaka, na którą przepis zdradziła mi babcia i którą stosuję do dziś. Jest doskonała do skóry odwodnionej i ze skłonnością do zaczerwienień, ponieważ ma właściwości rozjaśniające, a o to nie jest trudno przy budzącej się do życia naturze. Poza tym jestem zdania, że izolacyjne wieczory wcale nie muszą być ponure! Serwuję sobie aromatyczne kąpiele, które rozgrzewają twarz i duszę, wprawiając w wyśmienity nastrój i sprawiając, że wszelkie kremy wchłaniają się o niebo lepiej po takiej parowej kąpieli. Te kilka kosmetycznych zabiegów i większa dbałość o urozmaiconą dietę pozwala mi cieszyć się także podczas izolacji dobrą kondycją cery.

  16. Milena

    Fundamentem mojej pielęgnacji podczas społecznej izolacji jest odpowiednia ilość snu, ponieważ na szarą, zmęczoną cerę, cienie pod oczami nie pomogą nawet najlepsze i najdroższe kosmetyki. Wypoczęta ja=wypoczęta skóra  Na śniadanie wypijam szklankę wody przegotowanej z cytryną, ponieważ po nocy mój organizm potrzebuje nawodnienia , dodatkowo oczyszcza , odświeża i pobudza , co bardzo korzystnie wpływa także na stan mojej skóry  Później kawa zbożowa z mlekiem bez cukru . Do jedzenia owsianka , na pobudzenie przemiany materii i na osłonę żołądka . Owsiankę robię sama :1 łyżka całych ziaren siemienia lnianego, 1łyżka otrąb pszennych i owsianych, zalewam wrzątkiem. Stosuję kurację 3:1 piciu naparu z suszonej pokrzywy i drożdży. Przez 3 miesiące pije mikstury 2razy dziennie pokrzywę i 1 raz dziennie pół paczki drożdży piekarskich, zalanych wrzątkiem ,później robię sobie miesiąc przerwy. Pokrzywa świetnie oczyszcza, wypłukuje toksyny i jest dobra na anemię. Podobne działanie mają drożdże piekarskie ,ale dodatkowo wzmacniają włosy i paznokcie,a cera jest prawie bez skazy . Dziennie staram siępić 2,5-3 litry średniozmineralizowanej wody mineralnej. Co 3 dzień robię peeling twarzy i całego ciała z kawy mielonej z dodatkiem olejku awokado i kilku kropel cytryny, dzięki czemu skóra zyskuje blasku i jest dobrze oczyszczona. Po prysznicu peelingu balsamuje całe ciało mleczkiem silnie nawilżającym.Po umyciu przecieram osuszoną twarz tonikiem ogórkowym, który zapewnia odświeżenie i przygotowuje skórę na przyjecie wszystkich dobrodziejstw z olejku konopnego. Od niedawna w moim codziennym porannym rytuale piękna olejek konopny na twarz, szyję, dekolt i włosy stosuję, a gdy twarz dla jeszcze lepszego nawilżenia wodą termalną spryskuję to naprawdę fajnie się z tym czuję! Olejek konopny używam także w pielęgnacji moich włosów, po porannym myciu włosów stosuję olejek na skórę głowy, co stymuluje wzrost włosów, a nałożenie kilku kropel na całe włosy dodaje im blasku i ułatwia rozczesywanie. Dodatkowo do mycia twarzy używam silikonową szczotkę z szarym mydłem,które u mnie sprawdza się lepiej niż wszelkiego rodzaju żele i płyny do mycia twarzy i spłukuje letnią wodą,a pod koniec szybkie chluśnięci zimną wodą na orzeźwienie 😉 Oczywiście nie zapominam o codziennej aktywności fizycznej, na przemian wykonuje treningi z zakreu kardio, Kick boeing, pilates , joga, aerobic. Bo nie ma nic lepszego na jędrną skórę niż ćwiczenia .

  17. Halina

    Najbardziej lubię proste, szybkie triki regenerujące… ale bazujące na składnikach nieoczywistych 🙂 Uważam, że najlepsze są te przekazywane z pokolenia na pokolenie. Z przyjemnością mogę zdradzić beauty hack mamy mojej mamy czyli.. Babci <3 Moja Babcia była zawsze kobietą XXI! Nie zważała na modę żyła po swojemu, stawiała na ekologię, czerpała z natury tyle ile się da i współgrała z przyrodą na tyle ile mogła. Dlatego w swojej codziennej pielęgnacji skóry i ciała stawiała na naturę i zachęcała wszystkich dookoła do tego samego! Starała się tworzyć swoje eko-kosmetyki. Jako, że wręcz z królewskim rytuałem dbała o cerę, jej formę – bo to ona wpływała na jej samopoczucie, wygląd to jej codziennym MUST HAVE i to w dodatku DIY był zawsze TONIK RYŻOWY. Tonik jest banalnie prosty w wykonaniu, a czyni cuda! Wystarczy zalać ziarna gorącą wodą (ciut ponad ich poziom). Taką miksturę odstawiamy na 2-3h w ciemne miejsce. Gdy płyn stanie się mętny – wiemy, że to już i tonik jest gotowy do użycia! Można go przelać do butelki (najlepiej wyparzonej) i trzymać w lodówce. Gotowy tonik można trzymać aż 3 dni! Najlepiej przemywać nim ciało jednorazowym wacikiem 🙂 Niby nic takiego a czyni cuda! Skóra w magiczny sposób zostaje oczyszczona, zdetoxowana, a przy tym staje się rozświetlona i odżywiona. Promienna jak u gwiazd z Hollywood 🙂

  18. patii914

    Mój sposób na piękną skórę w czasie społecznej izolacji to przede wszystkim jej nawilżanie. Stosuję nie tylko nawilżające żele pod prysznic i balsamy, lecz także dbam o odpowiedni poziom nawodnienia od wewnątrz – wypijając przynajmniej 2 litry wody mineralnej dziennie. Dodatkowo, zwracam uwagę na to, co jem, a także staram się wysypiać. Dzięki temu moja skóra jest bardziej sprężysta i sprawia wrażenie młodszej.

  19. Teresa

    Moim sposobem jest zielone smoothie czyli detoks i odtruwanie organizmu. Mój przepis na zielone smoothie jest prosty a zarazem nie wymagający dużych nakładów finansowych. Potrzebujemy 1 banana, szklankę pokrojonego ananasa, pół szklanki obranego mango, 2 szklanki młodych liści szpinaku, 2 szklanki wody. Wszystkie składniki miksujemy do uzyskania jednolitego płynu, schładzamy w lodówce. Uwielbiam pić smoothie i bardzo często go przyrządzam. Skażone środowisko, wysoko przetworzona żywność, pestycydy oraz konserwanty prowadzą do zanieczyszczenia organizmu. Usuwanie toksyn jest procesem długotrwałym ale przynosi efekty. Zielonolistne rośliny są bardzo zdrowe ponieważ zawierają chlorofil. Oczyszczają, a więc poprawiają funkcjonowanie całego organizmu. Lubię sięgać po smoothie bo widzę różnicę w wyglądzie mojej skóry. Jest pełna blasku, bardziej promienna i zdrowsza. Poprawiła mi się kondycja, mam więcej energii i witalności. Każda kuracja, np. odmładzająca czy lecznicza powinna zacząć się od oczyszczenia organizmu. Sięgam po zielone smoothie bo wiem że są zdrowe: oczyszczają nerki, wątrobę i naczynia krwionośne z toksyn, działają krwiotwórczo, wspierają florę jelit. Regularne spożywanie smoothie pozwoliło mi poczuć się lżej, szczuplej . Najczęściej piję smoothie rano, po przebudzeniu, do śniadania. To dodaje mi energii na cały dzień, pozwala go lepiej zacząć, sprawia że lepiej wyglądam i lepiej się czuję. Staram się stopniowo zmieniać nawyki żywieniowe i wprowadzać do codziennego menu pokarmy oczyszczające które eliminują toksyny. Oczyszczanie organizmu jest ważne – ja to porównuję do corocznego przeglądu auta 🙂 Nie wyobrażam sobie samochodu jeżdżącego przez 30-40 lat bez przeglądu 🙂 W naszym ciele filtrów czyli wątroby i nerek nie można tak łatwo wymienić warto więc dbać o ich kondycję na co dzień. W zielonych smoothie tkwi wielka moc bo zielone rośliny i warzywa pomagają w transporcie tlenu do komórek organizmu. Warto więc zamiast kolejnej kawy sięgnąć po zieloną herbatę a najlepiej…zielone smoothie 🙂 To świetny sposób na zadbanie o organizm, skórę i cerę podczas społecznej izolacji i kwarantanny 🙂

  20. Sylwia

    Mój sposób na piękna skórę podczas izolacji to:
    – pełna pielęgnacja.🧖‍♀️ Pomimo że jesteśmy w domu powinnyśmy zadbać o swoją skórę.
    Wzorem powinien być dla nas 10-stopniowy rytuał, jaki wykonują Azjatki.🎎
    Na początek stosuje dwu – etapowe oczyszczanie skóry twarzy przy użyciu
    1. olejku roślinnego 🌼🌿oraz płynu dwufazowego do oczu👁️ oraz 2. delikatnej pianki usuwającej resztki makijażu.💄
    Następnie 3. delikatnym peeling enzymatyczny do mojej wrażliwej cery.😌
    Następnie 4. tonik, aby przywrócić naturalne pH skóry twarzy
    Potem 5.esencja odżywcza oraz
    6. skoncentrowane serum,
    7. maseczka,
    8. odżywczy krem pod oczy
    9. nawilżający krem do twarzy
    10. rano jeszcze dodatkowo filtr spf. Pamiętajmy że promieniowanie z naszych telefonów,📱 laptopów,💻 czy telewizorów, również niekorzystnie wpływa na naszą skórę, zatem należy dodatkuwa o nią zadbać.
    Tego typu zabiegi staram się wykonywać regularnie, ponieważ regularność i odpowiednie oczyszczenie to podstawa dobrze skomponowanej pielęgnacji.
    – drugim ujęciem, który wpływa na naszą skórę jest odpowiednie odżywianie. Staram się pić ok. 2l dziennie wody, 🥤oraz spożywać duża dawkę owoców 🍎🥭🥝i warzyw 🥕🥦🥒 pełnych dobroczynnych składników i witamin.
    – kolejny ważny aspekt to ćwiczenia fizyczne. Regularnie ćwiczę w domu korzystając z teningow dostępnych online. Przypływ endorfin jest niebywałe satysfakcjonujący. 🏃‍♀️🚴‍♀️🤸‍♀️
    – ważne również, aby dobrze się wysypiać 🛌. Nasz organizm najlepiej regeneruje się podczas snu, skóra również. 😊
    – należy także unikać stresu. Pomacna w tej kwestii jest medytacja. 🧘‍♀️
    Dbajmy o siebie w każdym momencie naszego życia. Pozytywne nastawienie oraz zdrowe nawyki to podstawa sukcesu. 🥰🎯🥇

  21. Stokrotka21

    Czas izolacji to czas niezwykły i bardzo pozytywny dla mojej skóry. Po pierwsze więcej odpoczywam, mam więcej czasu na pielęgnacje skóry, ale i na odpoczynek od ciężkiego makijażu, podrażniania skóry nadmierną ekspozycją na słońce, miejskie zanieczyszczenia, chlor basenowy. Właściwie zapomniałam co to makijaż, zamiast podkładu czy pudru świetnie sprawdza się regularnie pity sok marchwiowy, który sprawił, że moja cera jest w odcieniu ładnej brzoskwinki. Zamiast henny u kosmetyczki nakładam sobie babcinym sposobem olejek rycynowy, który wzmacnia i przyciemnia rzęsy i brwi- co daje efekt delikatnie pomalowanych rzęs. Regularne peelingi, szorstka szczotka masująca i naprzemienne ciepłe- zimne prysznice sprawiły, że szarą i zmęczoną skórę zrzuciłam niczym wąż. Dzięki tej izolacji polubiłam siebie taką bardzo naturalną – uśmiecham się do siebie w lustrze i dostrzegam że mam w sobie więcej akceptacji własnych niedoskonałości. Ale największy pozytywny wpływ na moją skórę ma zdecydowanie większa ilość przytulasów, całusów, pieszczot, głaskania i masowania przez ukochanego męża. Dotyk najbliższej ukochanej osoby to zastrzyk endorfin, który lepiej działa na skórę niż zastrzyki z dziwnych obcych nam substancji, które zamiast naturalności fundują nam sztuczność i przerysowanie.

  22. Zosia

    W przeciwieństwie do wielu osób dla mnie czas pandemii jest okresem wzmożonej pracy, długich godzin w podróży lub przed komputerem – w związku z tym jest dla mnie czas wzmożonego stresu i zmęczenia. Przez to moja skóra również stała się bardzo wrażliwa – nie od dziś wiadomo, ze jony srebra są używane dla alergików, bo mają właściwości antyseptyczne. Aktualnie myję twarz mydełkiem z jonami srebra, co nie do końca jest wygodne, ponieważ mydełko mi rozmięka, jednak jest to najlepsze oczyszczanie na ten moment. Na noc nakładam pod oczy zwykłą maść z wit. A – jednak działanie jest niezwykłe, ponieważ antyoksydanty w niej zawarte sprawiają, że budzę się bez sińców pod oczami. Rano na twarz nakładam lekki żel z kwasem hialuronowym i z tak zabezpieczoną twarzą wyruszam do pracy. Zamiast kawy piję yerba mate, zamiast mięsa – nowalijki.

  23. Mati Maj

    Mój sposób na piękną skórę w ostatnim czasie trochę się zmienił, uświadomiłam sobie ile od nas zależy, nasze wybory mają znaczenie w każdej sytuacji. Przez ograniczenia wychodzenia do minimum, moja lista na zakupy jest zdrowsza i bardziej przemyślana. Staram się je robić z wiedzą o składzie, możliwości miksowania między sobą w taki sposób, aby bardziej urozmaicić jedzenie które przygotowuję. Jeszcze parę tygodni temu potrafiłam zrobić parę rzeczy, obecnie jedynie zupy są mi dalekie, na szczęście mój partner w nich się teraz specjalizuję. Mniejsza ilość słodyczy i niezdrowego jedzenia, wpłynęła na lepsze nawyki mojej rodziny, więcej wspólnego czasu i uśmiechów domu również wpływa korzystnie na mój organizm. Więcej czasu poświęcam uwagi na kosmetyki jakie stosuję i wklepuję w swoją skórę, udało mi się wprowadzić kolejny etap minimalizmu, tym razem wpuściłam go do łazienki. Moja skóra jest nawilżana częściej, mniej trądziku widuję i mam więcej czasu na przeszukiwanie internetu w sprawie polecanych kosmetyków czy źródeł naturalnych dla dobrej pielęgnacji. Do tej pory pokochała kosmetyki z owocami oraz ze złotem, ale może czas spróbować kosmetyków z jonami srebra 😉

  24. natala005

    Społeczna izolacja to zdecydowanie trudny czas zarówno dla naszego zdrowia psychicznego jak i fizycznego. Dlatego tak ważnym jest, by wykorzystać ten czas maksymalnie i zadbać o siebie i o swoje zdrowie. Dla mnie jest to okres, w którym mogę poświęcić więcej czasu na pielęgnację mojego ciała i skóry. Po okresie jesienno – zimowym widzę gołym okiem to, jak niskie temperatury, klimat i grube warstwy ubrań spowodowały, że moja skóra stała się przesuszona i delikatna.
    Pielęgnacja mojej skóry zaczyna się “od wewnątrz”. Podstawą jest dla mnie wypijanie minimum dwóch litrów niegazowanej wody dziennie, spożywanie dużych ilości warzyw i owoców oraz unikanie przetworzonej żywności. W końcu jesteśmy tym, co jemy, stąd tak ważne jest, by karmić nasze ciało i naszą skórę, tym co najlepsze. 🙂
    Izolacja społeczna to również doskonały czas, by pozwolić naszej skórze na odpoczynek. Więcej czasu spędzam w domu, dzięki czemu całkowicie zrezygnowałam z makijażu. Moja skóra oddycha, nie zapycha się od grubych warstw kosmetyków, dzięki czemu nie pojawia się na niej tyle niedoskonałości, co wcześniej. Dzięki rezygnacji z makijażu skupiłam się bardziej na pielęgnacji i stosowaniu dobrych, mocno nawilżających kosmetyków takich jak krem, serum pod oczy czy woda micelarna.
    Bardzo ważnym aspektem jest dla mnie również odpowiednia ilość snu w nocy. Gdy niedosypiam, odczuwa to od razu moja skóra a oczy stają się przemęczone i podkrążone. Staram się kłaść spać o stałej porze i wstawać wcześnie rano. Dzięki temu czuję się wyspana i wypoczęta a skóra twarzy nie jest pozbawiona blasku.
    Zdrowie psychiczne jest dla mnie tak samo ważne jak psychiczne. Dwa lata temu mając dużo stresu w życiu, odkryłam medytację i jej cudowne właściwości. Medytuję do dziś, dwa razy w tygodniu. Uwielbiam medytację, za to jaki przynosi mi spokój i wyciszenie. Dzięki niej odprężam się, ładuję baterie i dziękuje mi za to moja skóra. 🙂
    Ruch na świeżym powietrzu, to coś, bez czego nie wyobrażam sobie życia. Regularnie jeżdżę do pracy rowerem, praktykuję jogę i dużo spaceruję z psem. Jest wiele aktywności, które mogę wykonywać w domu mimo społecznej izolacji. Pozbywam się dzięki temu cellulitu, a moja skóra jest bardziej jędrna.
    Najważniejszym fundamentem w pielęgnacji mojej skóry są zioła, które po prostu kocham. Nie wyobrażam sobie życia bez picia herbatek ziołowych, maseczek ziołowych, naparów itp. Moje mieszkanie wypełnione jest zapachem lawendy, melisy, rumianku, skrzypu polnego, mięty… Zioła dodaję do kąpieli, co wprost uwielbia moja skóra. Wodą z rumiankiem przemywam twarz, co łagodzi moje podrażnienia i odświeża skórę. Zioła to dla mnie najlepszy lek na moją skórę.
    Ponadto nie zapominam o takich podstawach jak balsam do ciała nałożony na ciało wieczorem, czy maść z witaminą E, która ratuje stan mojej skóry, gdy ta jest przemęczona i przesuszona. Uwielbiam moją pielęgnację. 🙂

  25. Anula Wawrzyniak

    Home office od dwóch miesięcy sprzyja mej skórze szalenie –
    po pierwsze: śpię nieco dłużej, a ja sen ogromnie cenię,
    bo to najlepszy kosmetyk, po nim cera promienieje…
    Makijaż? To odstawiłam. Cokolwiek się teraz dzieje,
    ja twarz światu pokazuję czystą, niczym niezdobioną.
    Skóra oddycha cudownie – wracam na Natury łono! 🙂
    Kuracja słońcem i wiatrem też nieźle działa w ogrodzie –
    gdy podlewam grządki albo w hamaku bujam się co dzień. 🙂
    No i wewnętrzne działania – witaminy, nawadnianie –
    jem teraz wolniej, uważniej, regularne mam śniadanie,
    warzyw więcej w diecie, a mniej kawy, innych wysuszaczy.
    Do tego różne balsamy – wiem, co ich działanie znaczy!
    A że płyn do dezynfekcji wysusza mi strasznie dłonie,
    to kremami (te z mocznikiem) dbam też regularnie o nie!

    I tak płyną w izolacji dni, a ja dbam o swą cerę,
    by – kiedy wrócę do biura – wzbudzać nią zachwyty szczere! <3

  26. agf

    Wydawać by się mogło, że w czasach, gdy chyba większość z nas spędziła tygodnie w zamknięciu w domu, nasza skóra pozbawiona czynników środowiskowych, kurzu, brudu, spalin, pracy- czy to papierkowej czy fizycznej, zacznie promienieć, wyglądać zdrowo i świeżo. Otóż w moim przypadku (i obawiam się, że wielu z nas) wcale tak nie jest, a wręcz przeciwnie! Pracę zawodową zastąpiła praca w domu z dziećmi, a to wiąże się z nieustannym sprzątaniem, wycieraniem, zmywaniem. Dłonie wciąż się wysuszają. Każde wyjście do sklepu, pojechanie gdzieś autem wiąże się z ciągłym dezynfekowaniem rąk sprayem na bazie wysokoprocentowego alkoholu. Po każdym takim zabiegu dłonie są coraz bardziej wysuszone, a po dniu sypie się z nich śnieg… Powroty męża z pracy kończą się czyszczeniem blatu, klamek itd- znów albo psikacz albo ewentualnie od czasu do czasu woda z domestosem. Ręce- makabra. Nawet dzieci, które nie wychodzą z domu, ale i tak często myją ręce, nabawiły się alergii na skórze 🙁 Tyle o rękach i dłoniach. A twarz? Po każdym przyjściu ze sklepu, powrocie z pracy (bo zdarzało się, że musiałam na trochę podjechać), myję twarz wodą z mydłem. Cera coraz bardziej wysuszona. Idę pobiegać – mimo, że tu gdzie mieszkam są trasy, że przeważnie nikogo nie spotykam, to jednak maseczkę zakładam. Po 40-minutowym biegu moja maseczka jest prawie mokra, a skóra pod nią wilgotna i gorąca. I ta wilgoć wcale nie nawilża, tylko wręcz przeciwnie. Tak wygląda rzeczywistość jeśli chodzi o stan skóry w izolacji. I cóż ja mogę? Ano nic tylko smaruję, wklepuję, smaruję, wklepuję. Niestety efekty nie są zadowalające, bo tak naprawdę dopiero wieczorna pielęgnacja wydaje się mieć sens. W ciągu dnia co posmaruję dłonie to znów trzeba coś wytrzeć, umyć, przepłukać, przeprać. Tudzież dla odmiany wytrzeć ten kojący krem, bo trzeba zrobić kolejne zadanie z dzieckiem w książce albo pracę plastyczną… I znów- smaruję, wklepuję, balsamuję. Czym się da- od tłustych kremów do rąk poprzez lżejsze formuły w ciągu dnia by miały szansę się wchłonąć. Twarz tak samo – w dzień delikatne nawilżenie, wieczorem serum przeciwzmarszczkowe, kremy nawilżające. Czasem jak się udac wstrzelić w szkolno-domowe obowiązki to jeszcze maseczkę na twarz jakąś odżywczą nałoże, ale zdarza się, że potem zamiast 5 minut to nosze ją 30… 😉

  27. mika19

    po prostu nie zapomnieć o niej…

  28. Erna

    W czasie izolacji mam dużo czasu dla siebie, więc odżywiam się zdrowo i dużo ćwiczę. Zbędne krągłości preparatem wyszczuplającym niweluję. Raz w tygodniu peeling kawowy wykonuję, który dzięki zawartości kofeiny powoduje rozpad tłuszczu i usuwa toksyny. Po każdym prysznicu balsam z algami w skórę wklepuję, dlatego mam skórę nawilżoną, gładką i zdrową. O dłoniach nie zapominam i po każdym myciu krem odżywczy z alantoina wcieram.

  29. Kasia_91

    Podczas społecznej izolacji więcej czasu spędzam w domu, w dodatku w sztucznym oświetlenie aniżeli na świeżym powietrzu z dostępem do słoneczka.
    Zatem skupiam się na oczyszczaniu i nawilżaniu.

    Pielęgnację zaczynam od solidnego oczyszczenia. To tak jak z sadzeniem kwiatów – najpierw trzeba przygotować grunt, aby rosły piękne dorodne kwiaty, tak należy oczyścić skórę aby była gotowa przyjąć wszystkie składniki odżywcze zawarte w kosmetykach. Chodzi też o względy ekonomiczne – jeśli nie przygotuję odpowiednio skóry, to kosmetyk nie zadziała tak jakbym chciała, a co za tym idzie – marnuję go 🙂
    Mój rytuał pielęgnacyjny zaczynam zatem od żelu peelingującego. Kolistymi ruchami masuję skórę. Skóra dzięki tym specyficznym ruchom jest też bardziej DOTLENIONA i ukrwiona. Efekt? Lepiej i zdrowiej wygląda 🙂
    Gdy siedzę w domu to stawiam na nawilżenie i odbudowę. Staram się wybierać kosmetyki z jak najbardziej naturalnym składem. Jestem zdania, że wszystko czego nam ( i skórze) potrzeba jest zawarte w tym, co nas otacza 🙂 Dlatego stawiam na kosmetyki naturalne, z jak najmniejszym składem. Jeśli siedzę w domu to chcę mieć chociaż taki kontakt z naturą 🙂

    Wykorzystuję również to co w lodówce – robię okłady z ogórka, cytryny i napary z rumianku. Skórą jest odżywiona, wyraźniejsza i pełna blasku.

    Napiszę również coś co mało osób przestrzega – ograniczam korzystanie z komputera, telefonu, a więcej czasu poświęcam np. gotowaniu lub.. wpatrywaniu się w okno nawet podczas deszczowego dnia 🙂 To zdecydowanie lepiej wpływa na skórę niż ekran monitora:)

  30. Marta Serafin

    Piękna skóra w wieku lat 48? To w ogóle możliwe? Ano przy odrobinie dobrej woli i większej odrobinie systematyczności – tak! Jakieś 20, 25 lat temu sprzedałabym Wam bajeczkę o mocy uśmiechu (że to niby najlepszy kosmetyk) i o sile babcinych metod (maseczka z ogórka, różany tonik i te sprawy). Ale ponieważ jesteście już już dorosłymi pannami w bajki dawno nie wierzycie (?). Bez dalszego filozofowania zdradzę, że prostym sposobem by w mniejszym lub większym stopniu wyglądać dobrze w czasach izolacji jest odpowiednia pielęgnacja. Bez urodowych grzeszków typu: „dziś zaszaleję i pójdę spać w tuszu do rzęs”. Bez sknerstwa (dobry krem to inwestycja a dobry krem z filtrem to podstawa). Bez wymówek (tak wiem, peeling, serum, maska…czasem ciężko to ogarnąć).
    Dodam jeszcze, że makijaż potrafi zdziałać cuda! Mały foto szop zamknięty w butelce (podkładu. Kryjącego), magik w postaci szczoteczki do rzęs (moją zmorą są opadające powieki. Dobrze wytuszowane rzęsy optycznie otwierają oko) i ulubiona matowa pomadka potrafią oszukać metrykę.
    To by było na tyle. Nie poruszam tematu włosów i ubioru, bo powstałby niezły poemat.

  31. xobb

    Mój sposób na piękną skórę w czasie izolacji? Brak makijażu. Tak bardzo jak pielęgnacja jest dla mnie ważna, tak mojej cerze od czasu do czasu bardzo potrzebna jest chwila wytchnienia. W ciągu dnia przemywam twarz naparem z np. rumianku a wieczorem przemywam delikatną pianką. Po wszystkim nakładam na twarz jakiś lekki, nawilżający krem i mam gładką i nawilżoną cerę 🙂

  32. jacksparrow

    Od 2 miesięcy moja skóra cierpi katusze – jest zamknięta w czterech ścianach, nie zaznaje pocałunku słońca, nie czuje powiewu wiatru ani kropli wiosennego deszczu. Za to nieustannie ma styczność z mydłem i płynem odkażającym na bazie alkoholu, który ją strasznie wysusza. Realizując zasadę #zostańwdomu pracuję zdalnie. Wcześniej spędzałam dużo czasu na świeżym powietrzu, a skóra to uwielbiała. Przez kwarantannę odzwyczaiła się od darów pogody – stała się sucha i podrażniona. A ona tak strasznie chce być nawilżona, jedwabista, miękka i piękna. Zachęciło mnie to do przygotowania własnych kosmetyków, domowej roboty, z naturalnych produktów i babcinymi sposobami. Mój hicior to:
    maseczka miodowo-twarogowa, która działa na mą cerę doskonale.
    Mieszam łyżkę miodu, dwie łyżki ciepłej wody i 100 g chudego twarożku.
    Smaruję nią raz w tygodniu twarz, szyję i dekolt wytrwale.
    Po pół godziny zmywam papkę letnią wodą po troszku.
    Po takiej kuracji moja cera jest oczyszczona idealnie.
    Ma różowy odcień, jest jędrna i wygładzona naturalnie.
    Duży nacisk kładę na oczyszczanie i walkę z negatywnym wpływem czynników zewnętrznych na skórę. Na każdej wojnie trzeba obrać odpowiednią strategię. A ten pierwszy krok jest najważniejszy – unicestwić wroga. A w miejskiej dżungli, podczas codziennych starć i potyczek to skóra najwięcej „obrywa”. Jest wystawiana na różne, szkodliwe czynniki (zanieczyszczenia, smog, zmienne warunki pogodowe, spaliny, dym papierosowy, mróz). W rezultacie często bywa sucha i pozbawiona blasku – zamiast wyglądu dojrzałego winogronka jest jak zasuszona rodzynka. Tak mało ma od życia, ciągle tylko smaga ją deszcz i zimy wiatr, albo przypieka słońce. Staram się dbać o siebie, ale jak to w życiu bywa czasem mam inne ważniejsze rzeczy do roboty. A z moją pielęgnacją jest jak z przyrządzaniem ciasta – złe proporcje czy nieodpowiednie składniki mogą doprowadzić do katastrofy. Dzięki temu, że odkryłam odpowiednią strategię mam szansę doświadczyć odrobiny luksusu i pozbyć się kompleksów. Kosmetyki te idealnie dopasują się do moich potrzeb i stylu życia. Nie straszne będą mi już codzienne zawieruchy. Jestem gotowa, by być piękną.

    W ten sposób walczę z efektami aresztu domowego i przygotowuję skórę do lata. Co z tego, że w tym roku wakacji nie będzie. Skóra w każdej sytuacji musi wyglądać zdrowo i pięknie. Kosmetyki naturalne to jedyny słuszny wybór.

  33. Agnieszka

    Czas społecznej izolacji- niestety mnie do końca nie dotyczy gdyż jestem w tej grupie ludzi którzy pomagają w czasie pandemii i mają regularny kontakt z ludźmi….nosimy maseczki co podrażnia skórę w ogół ust,brody.Mam cerę mieszaną i poprzez otarcia maski dochodzi często do pojawienia się wyprysków. Po powrocie z pracy od razu zmywam makijaż używając mleczka do twarzy, żelu oczyszczającego a na koniec toniku. Po wszystkim spryskuję twarzy wodą termalną. Codzienie na wieczór używam serum: na przemian używam 3 i z taką oczyszczoną twarzą kładę się spać.Rano po umyciu twarzy żelem oczyszczającym i użyciu tonika i wody termalnej, nakładam krem nawilżający a później make up. Wweekendy kiedy nie mam dyżurów poświęcam skórze twarzy więcej czasu poprzez wykonywanie peelingów i nakładania maseczek. Niestety z uwagi na częste mycie rąk i używanie płynów antybakteryjnych skóra na dłoniach jest przesuszona. Używam często kremów nawilżających,odżywczych w ciągu dnia a wieczorami nakładam maskę na dłonie i zakładam rękawiczki bawełniane aby bardziej nawilżyć zniszczoną skórę. Po wzięciu prysznica balsamuję swoje ciało aby również nawilżyć je. Podsumowując powyższe kosmetyki bardzo mi by się przydały i ułatwiły codzienną pielęgnację skóry w czasie pandemii.

  34. paulka_89

    Podczas izolacji jeszcze intensywniej dbam o swoja skórę. Umożliwia mi to dużą ilość czasu. Stawiam na oczyszczenie i nawilżenie, dzięki któremu moja skóra jest piękna i wygląda promiennie – na przekór szarej rzeczywistości. Postanowiłam w tym czasie żyć trochę w duchu “zero waste”. Oczywiście używam dedykowanych kosmetyków, ale nie zmieniam ich tak często jak dawniej plus staram się wykorzystać wszystkie. Poza tym korzystam z tego co mam pod ręką (niepotrzebne wychodzenie z domu jest niewskazane) owoców, warzyw, ziół. Za ich pomocą przyrządzam naturalne kosmetyki – maski, maseczki, kremy. Sprawia mi to wiele frajdy, odciąga umysł od niezbyt pozytywnych myśli. Przede wszystkim jednak moja skóra jest dopieszczona i wygląda świetnie

  35. ania

    Sposób na świeżą i promienną cerę w czasie izolacji domowej jest tylko jeden – priorytetem jest jej odżywienie oraz nawilżenie. Odpowiednie nawilżenie skóry pomaga złagodzić oznaki starzenia się, zredukować zmarszczki i poprawić koloryt twarzy. Jeżeli nie dostarczymy skórze dostatecznej ilości wody, znacznie wpłynie to na pogorszenie jej kondycji. Skóra stanie się szorstka i mało elastyczna. Dbam o nawilżenie od wewnątrz (jem dużo owoców, warzyw, ryb, a przede wszystkim piję wodę mineralną z dodatkiem cytryny) i od zewnątrz (poprzez kosmetyki). Każdego ranka przemywam twarz żelem do mycia buzi, przecieram wacikiem z tonikiem, aplikuję serum z witaminką C i nakładam krem pod oczy oraz krem na dzień z filtrem – równomiernie, delikatnymi, głaszczącymi ruchami dłoni od dołu twarzy ku górze i od środka na boki.. Uroda nie wybaczyłaby mi braku peelingu, dlatego wykonuję go na twarz przynajmniej raz w tygodniu – często wykonuję peeling sama w domku, np. z soku z pomarańczy, łączę go z kilkoma (2-3) łyżkami zmielonych płatków owsianych, dodaję kilka łyżeczek oliwy z oliwy. Peeling rozprowadzam po twarzy delikatnie ją masując.. Cera odzyskuje swój blask, a koloryt skóry jest pięknie wyrównany 🙂 Następnie nakładam maseczkę intensywnie nawilżającą lub regenerującą. Każdego wieczoru po dokładnym demakijażu myję buziaka żelem do mycia twarzy, a następnie przemywam twarz tonikiem oczyszczającym. Obowiązkowo nakładam serum, a następnie krem pod oczy oraz krem odżywczy na noc. W dni, kiedy moja skóra twarzy jest szczególnie przesuszona, nakładam na nią bogaty w swoje właściwości olejek makadamia 🙂 Skóra potrzebuje dotyku, miłości, zainteresowania! skóra potrzebuje ruchu, aktywności fizycznej – wszystkie te rzeczy sprawią, iż skóra stanie się gładka, promienna, świeża, ujędrniona – idealna na wiosnę!

  36. lidz

    Na początku społecznej izolacji postanowiłam sobie, że będę się dystansować od wszelkiego rodzaju narzekania na sytuację, która nas spotkała. Ubolewanie nic nie zmieni, lecz przekuwanie wad izolacji w jej zalety – owszem. Od zawsze ja, jak i moja rodzina prowadziliśmy bardzo aktywny tryb życia i zamknięcie nas wszystkich z domu było, zwłaszcza na początku, dość trapiące. By jak najbardziej urozmaicić sobie czas, zaczęliśmy poszukiwania nowych, domowych form spędzania czasu. Pewnego razu, podczas przeszukiwania internetu, natknęłam się na ciekawy artykuł o domowej pielęgnacji ciała i nie omieszkałam się nim podzielić ze swoją rodzicielką. Jako, że w marcu zabrałyśmy się za regularne ćwiczenia przed lustrem, zwęszyłyśmy świetną okazję, by podreperować efekty. Artykuł ten dotyczył zbawiennych dla skóry nawyków, które pomogą ujędrnić ciało, równocześnie pozbawiając je pewnych mankamentów. Wadę izolacji – fakt, że przestałyśmy pić kawę na mieście (a naprawdę to kochałyśmy!), postanowiłyśmy obrócić w zaletę – zaczęłyśmy pić kawę w domu, z pozostałych fusów robiąc domowy peeling na całe ciało. Muszę przyznać, że spodobała nam się ta praktyka – popołudniowe kawki w końcu pijamy wspólnie! Robieniem peelingu zawsze zajmuję się ja – do fusów dodaję kilka łyżeczek oliwy, odrobinę wody, a także cynamon. Po dwóch miesiącach izolacji widzę wiele plusów: moja skóra stała się gładka i jędrna. Pomarańczowej skórce powiedziałam dosadne „pa pa”. Wieczorami moje zmysły rozpieszcza cudowne połączenie kawy z cynamonem. Popołudnia spędzamy rodzinnie, popijając ulubione cappuccino. W kieszeni zostają pieniądze, które jeszcze niedawno temu były przeznaczane na drogeryjne peelingi (dużo gorszej jakości) i kawę na mieście (w dużo mniej rodzinnych warunkach). Peelingiem zainteresował się nawet mój tata, pielęgnacyjny laik (a to naprawdę duży sukces!). Znalazł się także jeden minus tych peelingów – wanna co chwilę wygląda jakby ktoś w niej mordował kawkę 😉 Cóż… Brudne dzieci to szczęśliwe dzieci, a z peelingu cieszą się nawet rodzice 🙂

  37. Burza

    Jaki jest mój sposób na piękna skórę w okresie społecznej izolacji? Sprawa jest niezwykle prosta. Mój dom od kilku tygodni to nie tylko budynek, w którym mieszkam ale także klub fitness, ekskluzywne spa oraz restauracja serwująca zdrowe i zachwycające smakiem dania. Jak tego dokonałam? Po pierwsze wyciągnęłam z piwnicy mój rower, który przy pomocy mojej osobistej “złotej rączki” przekształciłam na stacjonarny, dzięki czemu dbam o sylwetkę jednocześnie wędrując po świecie z moimi ulubionymi kanałami podróżniczymi. Moja kuchnia została prawdziwym warsztatem kulinarno-zielarskim, w którym wykorzystując przepisy ze starego zeszytu babci tworzę coś dla ciała – pełne zdrowia i naturalnych składników posiłki i coś dla urody – domowe maseczki, olejki i inne mikstury, które jak mawiała moja babcia mają zapewnić młodość na lata. Moją specjalnością są wszystkie kosmetyki z prawdziwą królową ogrodu – różą. Olejek różany to prawdziwy skarb, który sprawia, że moja skóra zachwyca blaskiem każdego dnia. Wieczorem natomiast mam czas na relaks i prawdziwe spa dla mojego ciała. Aromatyczna kąpiel, cudownie działające balsamy i przyśpieszający krążenie masaż to idealne zakończenie dnia dla mnie i dla mojej skóry.

  38. Izabela B

    Wszystkie przyszłe mamy chcą wyglądać pięknie i doskonale w czasie ciąży i po niej, dlatego korzystają z wielu zabiegów i kosmetyków. W szczególności w okresie epidemii jest to ciężkie, kiedy dostęp do sklepów i kosmetyczek jest ograniczony. Ja również nie odmawiam sobie w czasie tego wyjątkowego czasu z dbania o moją skórę i ciało. Jednak pamiętam przy tym wszystkim, że część kosmetyków jest zakazana. Musiałam z niektórych ulubionych kosmetyków, mających właśnie w swoim składzie te elementy odstawić i zrezygnować z części zabiegów kosmetycznych. W tym czasie postawiłam na naturalne zabiegi i kosmetyki o przeznaczeniu dla kobiet w ciąży. Moim ulubionym zabiegiem jest kąpiel z dodatkiem olejku. Najbardziej lubię gdy do ciepłej wody dodam kilka kropel olejku migdałowego ma on działanie dodające elastyczności skórze, a także zmiękczające. Dobrze wpływa na rozstępy, a często do tego olejku dodaję mniej kropelek oleju słonecznikowego on z kolei fajnie nawilża i wygładza skórę. Takie połączenie daje uczucie miękkości i delikatności skóry po kąpieli. Jeszcze bardzo sobie chwalę dodanie olejku różanego on z kolei ukoi ból głowy i pomoże przy zasypianiu. Można mówić tu też o wygładzeniu skóry i jej regeneracji. Uwielbiam właśnie zabawę tymi olejkami. Zdecydowanie trzeba unikać olejków lawendowego, majerankowego, szałwiowego. One są nie wskazane w czasie ciąży. Po takiej kąpieli warto jednak dodatkowo nawilżyć ciało balsamem. Jednak szukając tego odpowiedniego dokładnie sprawdzam skład. Bo niestety niektóre z nich zawierają te niebezpieczne dla kobiet w ciąży. Zdecydowanie mogę polecić, aby swoim składzie taki kosmetyk miał pantenol, rumianek, glicerynę, allantoinę, siemię lniane, cukier trzcinowy oraz witaminy E, C i F. Wszystkie te są bezpieczne i mają wspaniałe właściwości w dbaniu o skórę przyszłej mamy. Wiele z nich sprawdziłam podczas już ośmiu miesięcy ciąży i najbardziej sprawdziły się produkty z gliceryną, pantenolem i witaminami. Moja skóra dzięki nim jest gładka, ujędrniona i bez rozstępów. Nie mam też uczucia suchości czy napięcia skóry. Nie wolno używać kosmetyków, które zawierają w swoim składzie nikotyny, kofeiny, AHA, kwasów salicylowych, BHA i BHT, a także wyciąg z soi , flatany, tetracykliny. W czasie tak szczególnym lepiej też zrezygnować z kosmetyków antycellulitowych i i wyszczuplających oraz kosmetyków opalających. A co mnie bardzo zaskoczyło musiałam zrezygnować z moich dotychczasowych kosmetyków przeciwtrądzikowych bo właśnie zawierają salicylany. Dlatego wolę zrobić domowy peeling na twarz z migdałów i płatków owsianych. Skutki są zaskakujące, a moja cera świeża i delikatna no i wygładzona. Fajne też są domowe maseczki owocowe, one bardzo wzmocnią skórę. Naprawdę w tym czasie można bardzo fajnie zadbać o swoje ciało w inny sposób. W swojej szafce mam oczywiście odpowiednie kosmetyki, których używam i dzięki nim moja skóra jest nawilżona i odpowiednio zadbana. Dzięki temu muszę przyznać, że wcale nie odczuwam tego, że moja figura się zmieniła i to dość drastycznie. Dobrze mi we własnym ciele, bo o nie bardzo dbam. W szafce tej do pielęgnacji mam oczywiście Krem przeciw rozstępom, krem do twarzy (wysoki filtr zapobiega pojawianiu się przebarwień), krem na biust, żel do łydek i stóp (na obrzęki koniecznie z dodatkiem mentolu). To moje zadowolenie na pewno też w jakiś sposób wpływa na mojego synka w brzuszku, ale warto dbać o siebie nie tylko dla nas, ale żeby i nasz maluszek pomyślał jaką to ma piękną mamę. O niebezpiecznych kosmetykach i ich wpływie można by pisać wiele, ale ja wśród tych wielu kosmetyków szukam zawsze, które mam pewność, że nie zaszkodzą mojemu maluchowi, a dobrze wpłyną na moją skórę.

  39. Mariola

    W ostatnim czasie dbam o skórę niemal tak samo jak przed pandemią. Tyle, że teraz mam na to znacznie więcej czasu. Codziennie pamiętam o dobrym nawilżeniu. Przy tych wszystkich środkach dezynfekujących to teraz podstawa. Pomaga też fakt, że zrezygnowałam całkowicie z makijażu. To dla skóry bardzo ważne żeby czasem zafundować jej takie wakacje od kolorowych kosmetyków. Każdego wieczoru zaczynam prawdziwy rytuał pielęgnacyjny. Czuję się niczym w SPA. Zaczynam od dokładnego oczyszczenia skóry różnymi żelami i peelingami. Potem trochę wytchnienia i orzeźwienia, które zapewnia tonik. Na koniec nawilżenie, a od czasu do czasu jeszcze odżywcze maseczki. Kosmetyki kosmetykami, ale trzeba też pamiętać o odpowiednim nawodnieniu organizmu. Piję bardzo dużo wody i staram się by w mojej diecie było więcej owoców i warzyw. Z tym nie ma problemu, bo wiosna zawsze nastraja mnie do zmiany nawyków żywieniowych na lepsze. Podsumowując tak naprawdę to nasza systematyczność ma znaczenie w pielęgnacji skóry. Nie ma dnia żebym o niej zapomniała.

  40. Lena

    Koronawirus w Polsce się rozpanoszył
    Ale mojej skóry wcale nie spustoszył
    Wręcz przeciwnie – teraz czasu mam wiele
    Więc robię zabiegi na swoim ciele 🚿
    Najpierw zaczynam od peelingu kawowego ☕️
    Aby pozbyć się naskórka martwego
    Następnie nakładam maskę czekoladową 🍫
    która odznacza się niesamowitą nutą zapachową 👃🏻
    Owijam folią moje ciało
    Aby wszystko co dobre lepiej się wchłaniało
    Dzięki masce nie tylko skóra się regeneruje 💚
    Ale także całe moje ciało się relaksuje
    Na końcu jeszcze balsam wklepuję
    I z tak zadbaną skórą wspaniale się czuję 😊

  41. luimig

    W czasie społecznej izolacji robię maseczki zamiast kolacji 🙂
    Dbam o skóry idealne nawilżenie bo woda to dla nas wybawienie. Nie nakładam od 60 dni makijażu żadnego bo w domu odpoczywam od wszystkiego zbędnego 😉 Brakuje jej tylko powietrza świeżego i słońca najpiękniejszego 🙂

  42. Iwona

    Piękną skórę zapewnia mi kompleksowa pielęgnacja każdego dnia. Odpowiednie do cery kosmetyki, maseczka domowej roboty z drożdży, demakijaż i zbilansowana dieta bogata w warzywa i owoce. Do kąpieli dodaję sól morską, która znakomicie wygładza i usuwa martwy naskórek oraz zmęczenie i działa pobudzająco. Na twarz i na powieki robię maseczkę z ogórka, który oczyszcza skórę, wygładza ją i wybiela. Na zmarszczki wokół oczu stosuję mieszankę soku cytryny i oliwy z oliwek. Codziennie wypijam na czczo szklankę przegotowanej zimnej wody z sokiem z połówki cytryny. Pomaga usunąć toksyny i działa uodparniająco. Na twarz, szyję i dekolt nakładam maseczkę z miodu, ciepłej wody i chudego twarożku, pozostawiam na 20 minut i zmywam. Pod wpływem miodu skóra staje się bardziej elastyczna, zmarszczki ulegają wygładzeniu. Na suche i zniszczone dłonie robię maseczkę: do ugotowanego, rozgniecionego ziemniaka dodaję 2-3 łyżki mleka i żółtko. Ciepłą papkę nakładam na dłonie, przykrywam ręcznikiem. Po 15 min. zmywam i nakładam krem. Oczywiście nie wolno zapominać o pielęgnacji skóry, niezależnie od pory roku. Po takich zabiegach moja skóra jest zdrowa i promienna.

  43. Anna

    O poranku prawą nogą z łóżka wstaję
    biorę szybki prysznic, bo energii mi dodaje!
    Twarz wodą delikatnie opłukuję
    i jak nowo narodzona się czuje.
    Pragnę, aby moja twarz pięknie każdego dnia wyglądała
    i swoim blaskiem wszystkich wokół olśniewała.
    Dlatego maseczkę ogórkową stosuję
    i tak oto moją skórę twarzy pielęgnuję.
    Ten zabieg jest bardzo skuteczny,
    a co najważniejsze dla mojej skóry w 100 % bezpieczny!
    Maseczka dokładnie nawilża, oczyszcza i regeneruje,
    sprawia, że skóra cudownie jak w niebie się czuje!
    To prawdziwy eliksir młodości,
    bo już po 15 minutach znikają wszelkie niedoskonałości!
    Krem z wysokim filtrem UV sobie aplikuję
    i czy słońce czy deszcz skóra bezpiecznie się czuje.
    Taka ochrona to ważna sprawa,
    młodo wyglądającej skóry jest podstawa!
    Śpiewam swoje ulubione piosenki po domu się krzątając
    i szklankę niegazowanej wody popijając.
    Dodatkowo taki oto przepis serwuję
    i każdego wokół nim częstuję:
    1 kilogram myślenia pozytywnego,
    1 łyżka uśmiechu słonecznego,
    szczypta dobrego nastroju i radości,
    10 kilo serdeczności
    2 szklanki pozytywnej energii wsypuję
    i od razu lepiej się czuję,
    na koniec wszystko razem mieszamy
    i tym dobrym smakiem wszystkich wokół na ulicy zarażamy.
    Wieczorem domowe SPA urządzam dla siebie,
    po to, by poczuć się jak prawdziwa bogini, po prostu jak w niebie.
    Gorąca kąpiel w wannie pełnej piany z olejkami eterycznymi działa na mnie relaksująco
    i sprawia, że każdego dnia wyglądam olśniewająco.
    Moja skóra czuje się jak nowo narodzona,
    jest z negatywnych emocji uwolniona.
    To chwila dla mnie, by przenieść się do krainy marzeń
    i poczuć moc pozytywnych wrażeń.
    Cudowny zapach unosi się na skórze magicznie
    i sprawia, że odrywam się od rzeczywistości, czuję się fantastycznie.
    Peeling również musi być,
    aby skóra mogła pięknie żyć.
    W osiągnięciu tego celu martwy naskórek przeszkadza,
    dlatego peeling cukrowy stosuję, bo on skórę wygładza.
    Domowy peeling cukrowy przygotowuję,
    złuszczam martwy naskórek i tak ją pielęgnuję.
    Na wykonanie tej cudownej terapii przepis mam
    który opisuję Wam:
    1 łyżkę brązowego cukru, 1 łyżeczkę miodu i 1 łyżeczkę oliwy z oliwek do mojej mikstury potrzebuję.
    Brązowy cukier, miód i oliwę do miseczki wsypuję,
    wszystko dokładnie mieszam, nanoszę na twarz i masuję.
    Po 2 minutach najpierw ciepłą, a potem chłodną wodą dokładnie spłukuję.
    Okrężnymi ruchami skórę wygładzam doskonale
    i wszelkimi niedoskonałościami nie przejmuję się wcale.
    Skóra pięknie i młodo wygląda,
    a ja z radością w lustro spoglądam.
    Zależy mi na tym, aby moja skóra była doskonale nawilżona,
    zawsze i wszędzie gładka, lekka starannie odżywiona.
    Krem nawilżający moją skórę ochroni,
    od zmęczenia skutecznie obroni.
    Obowiązkowo piję dużo niegazowanej wody
    tak dla zdrowia i urody.
    Owocowe koktajle serwuję
    i dużą dawkę zdrowia i bogactwo witamin sobie aplikuję.
    Olejek arganowy – najcenniejszy skarb tego świata,
    bez którego nie wyobrażam sobie wiosny – on gwarantuje urodę na lata!
    Moja skóra szczególnie wiosną kompleksowej pielęgnacji potrzebuje
    inaczej się buntuje:
    “Chcę skutecznej ochrony i pielęgnacji!”
    Przyznaję, że ma w tym dużo racji!
    Dlatego znalazłam na to sposób nowy
    właśnie olejek arganowy!
    On mojej skórze blasku doda,
    sprawi, że każdego dnia będzie piękna i młoda.
    Hokus pokus czary mary!
    Ten olejek działa cuda, że aż nie do wiary!
    Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki w mig nawilża i pielęgnuje,
    sprawia, że moja skóra jak nowo narodzona się czuje.
    Dodatkowo ją chroni,
    przed szkodliwymi czynnikami ją skutecznie obroni.
    Ten olejek jest magiczny,
    stworzony dla mnie, po prostu fantastyczny!
    Olejek arganowy moją szarą rzeczywistość koloruje, bo
    sprawia, że skóra nabiera lekkości, jak w niebie się czuje!
    Jego działanie każdego dnia mnie zachwyca,
    to właśnie w nim tkwi pięknego wyglądu tajemnica!
    Dzięki temu skóra jest doskonale wypielęgnowana
    każdego dnia od wieczora do rana.
    Moja skóra wygląda kwitnąco
    a ja czuję się zniewalająco!

  44. Teresa

    Moja skóra jest bardzo wrażliwa, zaczerwieniona,
    wszelkich kolorów pozbawiona,
    Jest bardzo wysuszona, nawilżenia jej brakuje,
    lekkości i blasku potrzebuje.
    Od samego rana,
    jestem roześmiana,
    bowiem swój poranny rytuał stosuję
    i swoją skórę pielęgnuję.
    Nawilżam ją strumieniem wody,
    więc biorę szybki prysznic tak dla zdrowia i urody,
    po szybkiej kąpieli twarz kremem nawilżającym smaruję
    i dzięki temu cera blask odzyskuje.
    Domowy peeling miodowy “Słodki Relaks” stosuję
    i tak oto swoje usta pielęgnuję:
    2 łyżeczki białego cukru obowiązkowo,
    1 łyżeczka miodu, aby poczuć się odlotowo
    oliwa z oliwek być musi
    na koniec ekstrakt z pomarańczy który swoim zapachem kusi.
    Do miseczki dodaję odrobinę oliwy, cukier wsypuję
    i jednolitą w miarę sypką konsystencję uzyskuję,
    dodaję miód,
    dokładnie mieszam i kilka kropel ekstraktu z pomarańczy – powstaje prawdziwy cud.
    Gotowy peeling do słoika przekładamy,
    szczelnie zakręcamy i na 20 minut do lodówki wstawiamy.
    To prawdziwy eliksir młodości,
    który nawilża, pielęgnuje, regeneruje i likwiduje niedoskonałości.
    Tą magiczną miksturą usta dokładnie smaruję
    i jak w niebie się czuję!
    A kiedy trzeba swoje usta nawilżam szminką miodową,
    aby nie pękały i czuły się komfortowo.
    Krem rumiankowy wcieram w dłonie
    i skóra w blasku tonie.
    Na koniec niegazowaną wodę w szklance serwuję
    i bogactwo witamin sobie aplikuję.
    Wieczorny rytuał musi być obowiązkowo,
    aby skóra czuła się komfortowo.
    Po pierwsze mleczko do demakijażu stosuję
    i wszelki makijaż skutecznie eliminuję.
    Po drugie miodową maseczkę nakładamy
    i w ten sposób twarz pielęgnujemy i nawilżamy.
    Skóra czuje się jak nowo narodzona
    jest z negatywnych emocji uwolniona.
    Po trzecie kremem z filtrem ochronnym twarz smaruję,
    dzięki temu nabiera blasku i tak oto ją pielęgnuję.
    Po czwarte drodzy Panowie i drogie Panie
    konieczne jest picie niegazowanej wody i zdrowe odżywianie.
    Bo zdrowe witaminy
    są niezbędne dla każdej dziewczyny.
    Po piąte spokojny sen, którego skóra potrzebuje,
    inaczej się buntuje.
    Bo gdy skóra jest wypoczęta i wypielęgnowana
    tryska pozytywną energią od samego rana!
    Mój sposób na idealną skórę to skuteczne metody które stosuję
    i jak prawdziwa bogini się czuję!
    Twarz kremami pielęgnuję,
    zdrowo się odżywiam, w moim domowym SPA się relaksuję!
    Odżywcze maseczki na twarz działają cuda,
    takimi sposobami skórę chronić mi się uda!

  45. Agata

    Dieta bogata w warzywa i kiełki, spacery po ogrodzie wśród spiewu ptaków potrafią byc jak balsam na mą dusze i ciało i oczywiście nie zapominajmy o prawidlowym wypoczynku w postaci snu. To najlepsze sposoby na piekne ciało w izoalcji. Przyda się też cierpliwość, bo na dostosowanie się do nowych warunków nasz organizm potrzebuje 2-3 tygodni.
    Odczucie zmęczenia jest skutkiem procesów przestawiania się organizmu z jesienno-zimowego biegu na rytm wiosenno-letni. Zmienia się wówczas sposób funkcjonowania układu krążenia, tętno, częstość oddychania oraz poziom hormonów, które wpływają na nastrój.
    Najlepszą metodą na przejście tego okresu jest umiarkowany wysiłek fizyczny, np. pozornie banalne spacery czy joga lub pilates Właśnie one pomogą nam osiągnąć równowagę i zachowac spokoj umysłu oraz odwdzięczą się smukłym i jędrnym ciałem.

    Duzo wytrwalości ,spacerow,odpowiednie dawki witaminy D oraz wlasciwy dobór osób wokół siebie to najlepsze metody na piekne i zdrowe cialo oraz umysł co zawsze powinno iść w parze 🙂

  46. ania

    Kocham moją mamę za to, iż jest najcudowniejszą mamą na świecie 🙂 Cenię mamę, za to, iż wiele poświęciła wychowując mnie i moje dwie siostry, starała się, aby nigdy nic nam nie brakowało, we wszystko wkładała całe serce, dbała o nas z całych sił 🙂 w dzieciństwie wspólnie piekłyśmy ciasta i ciasteczka w każdą sobotę, mama czytała mi książeczki, rozdawała słodkie całusy i mocno przytulała 🙂 Bardzo mamie dziękuję za codzienną troskę w całym życiu, i tym dorosłym również, za ogrom miłości, którą mnie obdarza, za silną więź, która między nami istnieje, za pomoc i wsparcie w trudnych chwilach, za pomoc przy codziennych obowiązkach.. mama ofiarowała i ofiaruje mi także swój czas, zawsze była i jest dla mnie, o każdej porze i w każdej potrzebie 🙂 to właśnie mama nigdy się ode mnie nie odwróciła, wspierała i nadal wspiera moje pomysły i decyzje.. to dzięki niej wyrosłam na szczęśliwą osobę. Dziękuję za uśmiech, za optymizm i dobre cenne rady.. Doceniam wszystko, co dla mnie poświęciła, a także liczę na wiele pięknych jeszcze wspólnych chwil 🙂 kocham ją nad życie 🙂

Post your comments

Your email address will not be published. Required fields are marked *

+ 81 = 88

Newsletter

Zapraszamy do odwiedzenia naszych profili w mediach społecznościowych:

Jeśli chcesz o coś zapytać lub zaproponować współpracę, nie wahaj się i napisz do nas.

Facebook