fbpx

Wygraj styczniowy box kosmetyczny od JestemKobieta.com – wyniki

Serdecznie zapraszamy Was do udziału w pierwszym w 2021 roku konkursie z cyklu rozdań kosmetycznych pudełek-niespodzianek od portalu JestemKobieta.com! Piętnastego dnia każdego miesiąca na naszym portalu pojawi się konkurs, w którym będziecie mogły wygrać niezwykły box pełen fantastycznych produktów. Jego zawartość (oprócz kilku wskazówek) pozostanie nieznana do momentu ogłoszenia zwyciężczyni. Jednego możecie być pewne – w boxie znajdziecie produkty, które przydadzą się każdej kobiecie w codziennej pielęgnacji i nie tylko. Co znajdziecie w styczniowym boxie od JestemKobieta.com?

Styczniowy box kosmetyczny od JestemKobieta.com zawiera 10 produktów:

nawilżający krem do twarzy z kurkumą
regenerujący owocowy peeling do dłoni
odżywczy krem do ciała
metaliczna matowa pomadka do ust
maska turban do włosów
olejkowe serum do włosów
przeciwzmarszczkowy krem na noc
wegańska pasta do zębów
mydło w kostce pod prysznic
produkt związany z higieną intymną

Sponsorem nagrody jest redakcja portalu

logo2jkbeztla

Zasady konkursu są proste:

  • w komentarzu poniżej* odpowiedz na pytanie konkursowe: Bez jakiego kosmetyku nie wyobrażasz sobie zimowej pielęgnacji i dlaczego?
  • będzie nam bardzo miło, jeśli polubisz nasz fanpage na Facebooku i/lub zaobserwujesz nas na Instagramie;
  • udział w konkursie oznacza akceptację Regulaminu dostępnego na stronie portalu.

Spośród wszystkich zgłoszeń wybierzemy jedną osobę, do której powędruje styczniowy box kosmetyczny od JestemKobieta.com. Konkurs trwa od 15.01.2021 do 24.01.2021 roku (włącznie). Wyniki opublikujemy do 31.01.2020 roku. Konkurs z lutowym boxem kosmetycznym od JestemKobieta.com pojawi się na portalu 15.02.2021 roku.

*Każdy komentarz przed publikacją jest zatwierdzany przez administratora portalu, więc nie pojawia się od razu na stronie (sprawdzanie zgodności z regulaminem i ochrona przed spamem). Dopiero po zatwierdzeniu będzie on widoczny. Czas zatwierdzania komentarzy to max. jeden dzień roboczy. W razie niezgodności komentarza z regulaminem zostaniesz o tym poinformowana/poinformowany mailowo.

Wyniki

Serdecznie dziękujemy za wszystkie zgłoszenia. Miło nam poinformować, że lauretaką zostaje:

Joanna K.

Powiedzonko o braku oleju w głowie jest powszechnie znane… Nie wszyscy jednak wiedzą jak korzystne działanie mają olejki i oliwa na kondycję skóry i włosów! Oto moja tajemnica i rytuał, któremu poddaję moje ciało od czternastu lat – to był ten czas, gdy dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Z jednej strony – euforia! Z drugiej leciutka obawa – jak się zmieni i jak będzie wyglądało moje ciało? W czasie ciąży wcierałam czystą oliwę z oliwek, jak najmniej żółtą w uda, pupę i biust. Zadziałało, rozstępów próżno u mnie szukać. Teraz stosuję oleje biorąc prysznic. Masuję wilgotne ciało olejem sezamowym i po chwili spłukuję zimną wodą. Skóra jest ujędrniona, nawilżona i sprężysta, a zimna woda dodatkowo hartuje mój organizm. Nie jest także wysuszona, na co zimą – poprzez przebywanie w pomieszczeniach z kaloryferami, noszenie rajstop – jest szczególnie narażona. Po takim zabiegu, co ważne – nie lepi się. Oleju używam także do nawilżenia włosów. Przez noszenie czapki i również przebywanie w pomieszczeniach włosy mają bowiem tendencję do puszenia się i elektryzowania. To mój beauty secret i zwyczaj którego trzymam się od lat, z jak najlepszymi efektami. Teraz i Wy go znacie! Polecam.

Gratulujemy! Z laueratką skontaktujemy się drogą mailową.

Styczniowy box kosmetyczny od JestemKobieta.com prezentuje się tak:

Zobacz również:

Wygraj powieść Louise Candlish “Tuż za ścianą” – wyniki

About the author /


KAROLINA — redaktor naczelna: Częstochowianka z pochodzenia, Łodzianka z wyboru. Zachłanna i szalona kinomaniaczka. Nie boi się nowych wyzwań. Marzy o podróży na kraniec świata. Wyznawczyni maksymy: Chwilo trwaj, jesteś piękna!

Related Articles

36 komentarzy

  1. Madame Rose

    Ten kosmetyk to olejek różany . Nie tylko dla zapachu, ale właściwości, które znali już w starożytności. Oni w Róży płatkach się kąpali i olejek z nich wydobywali. Właściwości pielęgnacyjne jej znali. Nawet Do leczenia jej używali. Choć składu jeszcze nie znali, ile witamin ukrywa i minerałów.Olejkiem różanym jest do pielęgnacji cery suchej i dojrzałej. Naczyniowej, zmęczonej i szarej. Bo nie tylko intensywnie nawilża i pielęgnuje . Delikatnie złuszcza i szorstkość eliminuje. Dojrzałą skórę liftinguje, poprawia jej sprężystość i drobne zmarszczki niweluje. Pobudza kolagenu wytwarzanie, powoduje naczynek obkurczanie. Zapach Róży zmysły uspokoi, skórę zrelaksuje i ukoi. Działanie wolnych rodników neutralizuje, by nie poparzyć się na słońcu pilnuje. Przywraca skórze blask i kolor zdrowy, wzmacnia naturalne funkcje jej obronny. Łagodzi także podrażnienia , zmniejsza zaczerwienienia a nawet niewielkie skaleczenia. Tyle dobroci Róża w sobie ma, kto ją docenia…? Mam nadzieję, że nie tylko ja…

     

  2. KasiaK.

    Zimowej pielęgnacji nie wyobrażam sobie bez mocno nawilżającego kremu do rąk- w sezonie zimowych zawsze mam zimne ręce i bardzo podatne na zranienia, pieczenie skóry. Dobry nawilżający a do tego szybko wchłaniający się krem do rąk jest niezbędny. Drugim takim kosmetykiem jest żel pod prysznic o zapachu przypominającym lato np.zapach brzoskwini czy pomarańczy lub jaśminu. Cudowny zapach przypomina ze zima też kiedyś się skończy.

  3. EwaL

    Zimowa aura przysparza wiele kłopotów szczególnie moim ustom i dłoniom. Te obszary szybko i boleśnie wysychają, pękają, pieką. Rękawiczki na dłoniach niewiele pomagają. A w tym roku dochodzą jeszcze maseczki, które z ustami robią jeszcze większą masakrę niż chłody w poprzednie lata. Wilgoć, która zbiera się pod maseczką i na którą narażone są usta powoduje, że stają się one bardzo zaczerwienione i stale są chore. W tym roku moim absolutnie koniecznym zimowym kosmetykiem jest ochronno regenerujący balsam do ust. Bez niego ani rusz.

  4. Gosea23

    Zimowej pielęgnacji nie wyobrażam sobie bez balsamu uzupełniającego lipidy dla całej rodziny.Stosuję taki od miesiąca i ratuje mi skórę w trakcie zimy.Stosuję go na twarz jako niezawodny krem na dzien pod makijaz i na noc jako krem.nawilzajacy , jako krem do spierzchniętych od zimna dłoni, jako balsam do wysuszonej zimą skóry,jako krem do pięt nawet.No i oczywiscie dba on o skórę moich maluszkow ktora tez zimą narazona jest na podraznienia.

  5. Kamila

    Moja zimowa pielęgnacja nie może się obyć bez kremu z filtrem. Odkąd zaczęłam używać spf nie tylko latem, ale cały rok, stan mojej cery znacząco się poprawił. Wcześniej nie byłam świadoma, że promienie słoneczne nawet w pochmurny, zimowy dzień w tak dużym stopniu oddziaływują na skórę, niszcząc jej strukturę i powodując zmarszczki i inne mikrouszkodzenia. Bogatsza o tę wiedzę, teraz bardzo przykładam się do ochrony przeciwsłonecznej cały rok, zwłaszcza, że jesienią i zimą stosuję kurację kwasowenorsz retinol, czego bez filtra nie powinno się robić. I właśnie kwasy oraz retinol są kolejnymi produktami, bez których nie wyobrażam sobie zimowej rutyny pielęgnacyjnej. Odpowiednio dobrane pod względem działania i stężenia działają jak najlepsze żelazko na drobne zmarszczki, likwidują przebarwienia, zamiany trądzikowe, wygładzają i rozświetlają skórę. Nie wyobrażam już sobie mojej pielęgnacji bez tych składników.

  6. Monika

    Zimą nie mogę obyć się bez dobrego kremu nawilżającego do twarzy i doskonale odżywiającej i nawilżającej maski do włosów.

  7. Jagiss

    Zima jest ciekawą porą roku, gdyż ma swój wyjątkowy wpływ na nasz organizm. Ważne jest, aby prawidłowo zadbać o siebie. Istotny jest dobór kosmetyków, a ja nie wyobrażam sobie zimowych wieczorów bez używania mojej ulubionej szminki. Usta są zabezpieczone przed pękaniem, wysychaniem, a dodatkowo wyglądają pięknie pośród zimowej szarości. Czerwona szminka na ustach po domu? Czemu nie!

    • juuu_lka

      💙Zimowej pielęgnacji nie wyobrażam sobie odpowiedniego nawilżenia mojej cery💆‍♀️. Gdy na zewnątrz panują okropne mrozy🥶, nasza skóra narażona jest na podrażnienia, zaczerwienienia, przesuszenia a nawet na pęknięcia naczynek😖. Dlatego, by zapobiec tym niechcianym efektom mrozu i chłodu, codziennie smaruję moją twarz, kremem który dobrze natłuści oraz odżywi moją cerę, bym przez cały dzień mogła cieszyć się jej pieknym i zdrowym wyglądem🤗. Przede wszystkim mogę być pewna, że po takiej odpowiedniej pielęgnacji moja skóra jest dobrze zabezpieczona przed różnymi czynnikami zewnętrznymi😁. Wieczorem, gdy zmywam makijaż również nie zapominam o odpowiednim nawilżeniu cery, by przez noc mogła się fantastycznie zregenerować, a rano mogłabym się cieszyć piękną buzią🥰.
      💙Również nie zapominam o odpowiednim nawilżeniu skóry dłoni, które również są narażone na zaczerwienienie i podrażnienie🌬. Dlatego staram się je często smarować kremem, który dobrze je nawilży. Dzięki regularnemu nawilżaniu, moje dłonie wyglądają pięknie, są miękkie i gładkie💖.
      💙Wieczorem po każdej kąpieli🛀 smaruję balsamem moje całe ciało, ponieważ ono również narażone jest na nieprzyjemne działanie czynników zewnętrznych❄. Przynajmniej raz w tygodniu wykonuję peeling, by usunąć martwy naskórek i zapewnić mojej skórze piękny i zdrowy wygląd🌟.

  8. Sylwia

    Zimowej pielęgnacji nie wyobrażam sobie bez dobrze nawilżającego balsamu do ciała. W okresie grzewczym mam tak suchą skórę na nogach ze mogłabym się drapać całymi dniami 😂 jednak dobry balsam/ masło do ciała 2 razy dziennie robi robotę!

  9. Anna K-G

    Zimowa pielęgnacja jest bardzo kompatybilna z kremem, najlepiej dość tłustym choć nie zapychającym, dobrze odżywiającym i dbającym o barierę którą ma wytworzyć przed zimnem, wiatrem i mrozem. Dla mnie absolutne must have.

  10. Sylwia Zuzelska

    Krem nawilżający z koenzymem Q10 oraz po prostu Nivea Classic, bez nich nie mogę się obejść, ponieważ po powrocie z mrozu lub w wiatru moja twarz tak piecze i szczypie, że to nie do wytrzymania. Przed wyjściem i po powrocie używam tych kremów, a regenerujący na noc tlenowy.

  11. Grażyna

    Zimą staram się wyposażyc moją skórę w odpowiednią warstwę lipidową,która zabezpieczy ją przed utratą wody. Najlepiej zrobi to krem ochronny na zimę, zawierający sfingolipidy z filtrem UV.Nie zapominam o pielęgnacji ciała. Nie tylko podrażniona skóra twarzy wymaga specjalistycznej pielęgnacji.Stosuję balsamy odżywiające,które uzupełniają brak lipidów.Obowiązkowo większa uwagę poświęcam ustom i dłoniom. Wybierająć kosmetyki – zarówno kremy do twarzy, jak i do rąk – zwracam uwagę by były dedykowane skórze w okresie zimowym które powinny być bogate w witaminy i inne substancje o działaniu ochronnym, nawilżającym oraz regenerującym.Do mojej zimowej pielęgnacji bardzo chętnie używam kosmetyków Sesderma Polska☃️😘🎄💖

  12. Graszka

    Nadeszła zima. Piękna, srebrzysta pora roku, która pośród wszystkich swoich zalet niesie małe zagrożenie dla nawilżenia skóry. Nie trzeba się jednak go obawiać, bo wraz z nadejściem zimy każda przedstawicielka płci pięknej sięga po sposoby na to, by chronić swoją skórę i w pełni cieszyć się porą roku. I ja więc opatentowałam sposób na zimową pielęgnację, powtarzając co wieczór mój mały, sprawdzony rytuał. Podczas beztroskiej wizyty w wannie, umilam sobie to doświadczenie kilkoma kapsułkami zawierającymi olejek. Pielęgnuje nie tylko ciało, ale także zmysły! Kąpiel nie trwa jednak długo, a ilość środków myjących zastosowana jest w ilości mini, bo zimą mniej znaczy więcej. Po zakończonej kąpieli łapię za delikatny, bezzapachowy krem do całego ciała, który chroni moją skórę przed negatywnym działaniem niskich temperatur. Po wykonaniu demakijażu regularnie stosuję peelingi aby składniki odżywcze z kosmetyków lepiej wchłaniały się w głąb skóry.Stosuję bogate kremy odżywcze i maseczki odżywczo- nawilżające odpowiednie do mojej skóry. Odpowiednio się odżywiam, dostarczając organizmowi dużo witamin z warzyw i owoców. Na koniec usta – na nich ląduje warstwa truskawkowej wazeliny. Dzięki tym prostym zabiegom wiem, że w czasie snu moja skóra zregeneruje się najlepiej a ja śpię spokojnie wiedząc że moja skóra jest bezpieczna dzięki mojej pielegnacji.

  13. agnieszka

    jeśli rzeczywiście mam wybrać tylko jeden (co jest bardzo trudne do wykonania) to zdecydowanie będzie to krem do stóp. W ciągu dnia sporo chodzę, a połączenie grubych skarpet, zimowych butów i niskich temperatur sprawia, że moje stopy są często nabrzmiałe i spuchnięte, zwłaszcza w okolicach pięt, na których skóra robi się zrogowaciała, szorstka i nieprzyjemna w dotyku, a do tego często pęka. Niestety jest to bardzo nieprzyjemne i bolesne, więc zimowa pora zwracam szczególna uwagę właśnie na tę często zapomniana część ciała, żeby zapobiec ewentualnym zaniedbaniom, które wyjdą latem, kiedy przyjdzie pora na noszenie sandałów i lekkich butów 🙂

  14. Niki

    Must have na zimę są dla mnie maseczki, które działają niczym leki z apteczki. Pielęgnują, koją oraz odżywiają a przy tym skóry mej nie uczulają. Mają moc witamin, na zmysły działają, na wrażliwą skórę naprawdę pomagają. Maseczki mnie relaksują i przenoszą na Karaiby więc zima mi nie straszna choć te wycieczki są tylko na niby.

  15. Joanna K.

    Powiedzonko o braku oleju w głowie jest powszechnie znane… Nie wszyscy jednak wiedzą jak korzystne działanie mają olejki i oliwa na kondycję skóry i włosów! Oto moja tajemnica i rytuał, któremu poddaję moje ciało od czternastu lat – to był ten czas, gdy dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Z jednej strony – euforia! Z drugiej leciutka obawa – jak się zmieni i jak będzie wyglądało moje ciało? W czasie ciąży wcierałam czystą oliwę z oliwek, jak najmniej żółtą w uda, pupę i biust. Zadziałało, rozstępów próżno u mnie szukać. Teraz stosuję oleje biorąc prysznic. Masuję wilgotne ciało olejem sezamowym i po chwili spłukuję zimną wodą. Skóra jest ujędrniona, nawilżona i sprężysta, a zimna woda dodatkowo hartuje mój organizm. Nie jest także wysuszona, na co zimą – poprzez przebywanie w pomieszczeniach z kaloryferami, noszenie rajstop – jest szczególnie narażona. Po takim zabiegu, co ważne – nie lepi się. Oleju używam także do nawilżenia włosów. Przez noszenie czapki i również przebywanie w pomieszczeniach włosy mają bowiem tendencję do puszenia się i elektryzowania. To mój beauty secret i zwyczaj którego trzymam się od lat, z jak najlepszymi efektami. Teraz i Wy go znacie! Polecam.

  16. Wolanka

    Nie wyobrażam sobie zimowej kosmetyczki

    bez kremu nawilżającego – dobrej duszyczki

    Moja mrozem podrażniona skóra woła o nawodnienie

    jak bałwanek o ulepienie.

    Skóra zimowym powietrzem wysuszona

    staje się taka pomarszczona,

    że wygląda aż nieestetycznie

    wyjątkowo nie-ślicznie.

    Gdy po buzi palcem przejadę,

    muszę udać się do głowy na naradę

    czym cerę skutecznie odżywić,

    by skóra znów zaczęła żyć.

    Krem nawilżający mą skórę ciągle ratuje

    energią aż epatuje.

    Właśnie taki krem zimą świetnie mnie rozumie

    i moje potrzeby w mig odgadnąć umie.

    Nawilża cerę aksamitnie

    czyni to skutecznie i wybitnie.

    Po jego zastosowaniu

    czuję się tak jak po w pracy awansowaniu

    Szczęśliwa, radosna i spełniona

    działaniem kremu obłaskawiona

    Zima, nawilżające krem i ja to tercet zgrany

    przez serce i rozum popierany 🙂

  17. Olcik

    W zimie nie nigdy nie rozstaje się że swoim do rąk kremem
    Zawsze towarzyszy on mi
    Bo niestety zimno nie służy mi
    Zaraz problemy z dłońmi mam
    AZS pojawia się
    Nie dość, że strasznie bolą
    To i niestety i krew często leci z małych ranek mi
    Więc zawsze czy to w domu czy w podróży krem do rąk to mój zimowy kosmetyczny hit
    Bo tylko on ulgę przynosi mi

  18. Wera2897

    Zimowej pielęgnacji nie wyobrażam sobie bez balsamu do ust intensywnie nawilżającego i regenerującego, ponieważ problem z ustami to moja największa zmora i muszę cały czas pracować nad ich kondycją. Tym sposobem balsam do ust w postaci masła, olejku to mój must have nr 1 w tym okresie.

  19. karoo_nowak

    Zimowej pielęgnacji nie wyobrażam sobie bez mocno nawilżającego kremu do twarzy. Moim ulubieńcem tej zimy został nawilżający krem do twarzy Dermedic Hydrain3💙. Jest po prostu rewelacyjny. Do tej pory nie znalazłam lepszego kremu do twarzy😍. Ten jest moim absolutnym faworytem i wiem, że prędko się z nim nie rozstanę.
    💦Po pierwsze świetnie nawilża buzię, co zimą jest naprawdę bardzo ważne,
    💦Zawiera SPF, a nawet zimą należy pamiętać o jego stosowaniu,
    💦Idealnie nadaje się pod makijaż,
    💦Łagodzi podrażnienia na twarzy,
    💦Ma świetną, treściwą konsystencję,
    💦Posiada bardzo delikatny zapach,
    💦Ma przepiękne opakowanie, które wpada w oko i pięknie się prezentuje na półce w łazience,
    💦Jest bardzo wydajny.
    Dzięki regularnemu stosowaniu tego kremu moja cera stała się miękka i dogłębnie nawilżona, a ja w końcu mogę się cieszyć piękną, rozświetloną buzią💙.

  20. Erna

    Pielęgnacji zimowej nie wyobrażam sobie bez POMADKI OCHRONNEJ do ust, dlatego że mam bardzo suche usta a niska temperatura, wiatr i mróz sprawiają, że usta mi pękają, łuszczą się i bolą.

  21. evangel@poczta.onet.eu

    Skóra każdego człowieka wymaga odpowiedniej pielęgnacji żeby wyglądać świeżo, zdrowo i atrakcyjnie. Jest to stan pożądany zwłaszcza w ciągu dnia – w pracy, na spotkaniu z rodziną lub bliskimi i podczas wielu ważnych, mniej lub bardziej oficjalnych okazji.
    Od przemycia twarzy wodą zaczynam,a następnie tonizuję cerę.Kiedy już dopełniam tych czynności płatkami do twarzy,następnie nakładam na osuszoną dobrze twarz, krem na dzień który jest niczym DobroStan na obecną tporę roku ❤️

  22. Iwona Stefańska

    Pomadka do ust! Spierzchnięte i bolące usta to mój nawiększy wróg w zimie. Dlatego pomadek ci u mnie pod dostatkiem: w torebce, nerce, w kieszeniach. Moglabym chyba zaryzykować stwierdzenie, ze jestem pomadkoholiczką. Uwielbiam je wybierać, zachwycać się ich smakiem i zapachem. A rodzajów są tysiące. A ja? Ja mam po prostu piękne i nawilżone usta, które przez całą zimę nie whają się uśmiechać!

  23. MAGDAD

    Zimą swojej pielęgnacji nie wyobrażam sobie bez KREMU DO RĄK. Wraz z nadejściem niskich temperatur i chłodnego wiatru, ogromnym problemem staje się dla mnie sucha, wręcz szorstka skóra dłoni. Jest to dla mnie wielka bolączka, gdyż jak powszechnie wiadomo dłonie to niekwestionowana wizytówka każdej kobiety. Dlatego wielką wagę przywiązuję do dbania o ich stan, aby bez kompleksów móc czerpać z życia pełnymi garściami. Krem do rąk, a raczej cała ich armia, bo mam je wszędzie (w łazience, w kuchni, w sypialni, w samochodzie i oczywiście w torebce) to moi super bohaterowie, którzy codziennie dbają by moje dłonie były dobrze nawilżone, wygładzone i po prostu piękne. Dzięki nim dostrzegam uroki zimy, która nie jest już taka straszna.

  24. Aj Ka

    Zimą najchętniej sięgam po kremy do rąk na bazie oliwy z oliwek. Wpływ chłodnego powietrza, wiatru, a także wszechobecnych środków odkażających (anty covidowych) jest bardzo odczuwalny. Nie zawsze mogę sobie pozwolić na kąpiel dłoni w ciepłej oliwie z oliwek, choć ten kuchenny kosmetyk zdecydowanie najlepiej pomaga mojej skórze zimą. Moja babcia zdradziła mi, że ona zawsze dodaje do takiej kąpieli trochę olejku rycynowego lub miodu i cytryny, co również odmładza, wygładza i rozjaśnia skórę dłoni, a także doskonale działa na paznokcie! Uwielbiam takie relaksujące chwile dla siebie, ale w całej tej życiowej gonitwie nie zawsze mam na to czas. Jednak na szczęście są teraz dostępne kremy z oliwą z oliwek, które mieszczą się w torebce i nie wymagają używania dodatkowych akcesoriów kuchennych :D. Taki krem mam zawsze przy sobie! W końcu „Całuję twoją dłoń, madame, śniąc, że to usta twe…” – dłonie są wizytówką kobiety, dbajmy o nie, szczególnie zimą!

  25. Lkkl

    Zima to dla mnie czas intensywnego dbania o dłonie – czyli tę część mojego ciała, która choć przez większość czasu chowa się w ciepłych, grubych rękawiczkach, jednocześnie prosi się o pielęgnacyjną uwagę. Najważniejszym kosmetykiem dla nich jest dobrze nawilżający krem, a właściwie kilka kremów, tak, by zawsze jakiś produkt mieć „pod ręką”. Z doświadczenia wiem, że zaniedbanie pielęgnacji wiąże się z całym szeregiem czasochłonnych zabiegów w przyszłości, dlatego skupiam się na działaniu tu i teraz. Tym sposobem suche, spierzchnięte, popękane dłonie to już przeszłość! Gdy nadchodzą ciepłe dni, nie muszę nerwowo chować dłoni w kieszenie… Mogę za to bez wstydu odgarnąć dłonią kosmyk z twarzy, który przywiał lekki, wiosenny wiatr. Albo pochwalić się koleżankom swoim nowym manicure bez obaw, że uznają moje dłonie za zaniedbane. Po prostu – mogę cieszyć się słonecznymi, wiosennymi chwilami z czystym sumieniem, że wzięłam dobro dłoni w swoje ręce w momencie, kiedy one tego najbardziej potrzebowały! 🙂

  26. Agata

    Nie wyobrażam sobie zimowej pielęgnacji bez pewnego, znanego od wielu lat, kosmetyku. Ma piękne kolory. Bursztynowy, ale i słomkowy. Ma również przeróżne faktury. I różnorodne właściwości. Stosuję go jako peeling (gryczany), który radzi sobie z delikatną choć silnie kapryśną skórą ust. Dodaję go również do masek na włosy – fenomenalnie odżywia. A nałożony na buzię działa dodatkowo antybakteryjnie. Stosuję go również przy okazji body wrappingu. Czyli pomagam swojej zimowej odsłonie, a przy okazji tworzę jej wiosenną wersję. I to wszystko przy użyciu tylko tego kosmetyku. Czasem z przeróżnymi dodatkami, ale to on jest bazą i głównym bohaterem. Moja mama zawsze mówiła, że jeśli coś jest do wszystkiego, to tak naprawdę jest do niczego. Akurat w tym przypadku ta mamina reguła się nie sprawdza. A poza tym, to kosmetyk, który znamy wszyscy. Kto nigdy nie zlizywał go z ust podczas trzymania odżywczej maseczki, niech pierwszy rzuci pomadką! 😉 A o czym mowa? Oczywiście o miodzie. Dobry na wszystko. Na mroźne smutki też. Wystarczy tylko dawkować go wtedy doustnie 🙂

    Akceptuję regulamin konkursu 🙂

  27. Jagoda

    Moim zimowy must have jest olejek kokosowy, bez którego już od kilku lat nie wyobrażam sobie żadnej zimy, bo kto go raz spróbuje, ten zawsze będzie do niego wracał. Tak było ze mną i od tamtej pory zajmuje u mnie w domu zaszczytne miejsce, bo jest kosmetykiem wszechczasów, uniwersalnym i naturalnym – po prostu wykupił on sobie monopol na piękno, pod warunkiem, że jest to wersja nierafinowana, bo taką zawsze wybieram. Służy mi do zimowej pielęgnacji ciała, twarzy, włosów, jako balsam na spierzchnięte usta, przesuszone pięty, maseczka na twarz, skuteczny środek do demakijażu nawet wodoodpornych kosmetyków, a tak w ogóle wykorzystuję go na różne sposoby i nigdy się nie zawiodłam. Odrobina olejku dodana do kremu do twarzy, rąk, stóp czy balsamu do ciała pozwala mi odpowiednio nawodnić wysuszoną o tej porze roku skórę – chociażby przez klimatyzację w mojej pracy, wiatr, mróz, ogrzewane pomieszczenia – a przy tym szybko się wchłania nie pozostawiając tłustej warstwy przez co jest wygodny w użyciu, i ten piękny aromat świeżego kokosa jest dla mnie po prostu obłędny. Sprawdza się też u mnie jako smarowidło po depilacji, czy na skórę podrażnioną mrozem i wiatrem, bo wyjątkowo dobrze regeneruje wszelkie podrażnienia. Natomiast kiedy moje włosy po zdjęciu czapki są naelektryzowane i zachowują się jak nastoletnie dzieci, którym nie przyświecają żadne przykazy i nakazy, kochają wolność i wychodzą bez słowa, to właśnie ten olejek jest jak nauczyciel w szkole Zadbanych Włosów przed którym czują respekt, bo wystarczy odrobina roztarta w dłoniach i delikatne ich przetarcie, aby były „ujarzmione”. Teraz już nie wyobrażam sobie aby w okresie zimowym mogło zabraknąć u mnie w domu olejku koksowego.

  28. Iwona

    Zimowej pielęgnacji nie wyobrażam sobie bez kremu na dzień z filtrem i kolagenem. Wygląd cery jest dla mnie bardzo ważny, a kosmetyki zawierające kolagen opóźniają efekty starzenia się, redukują już zmarszczki lub im zapobiegają i wzmacniają kondycję skóry. One pomagają mi w codziennej pielęgnacji skóry, ukrywają mój wiek i zapewniają promienny blask. Mają takie działanie, jak laser, ale nieinwazyjny, bezpieczny i jakże skuteczny. Najchętniej stosuję kremy na dzień i na noc z kolagenem, ponieważ przywracają one nawilżenie, napinają skórę, ujędrniają i odbudowują zniszczone komórki skóry twarzy. Kolagen jest sekretem młodości, pomaga powstrzymać upływ czasu, dlatego wybieram kosmetyki, które mają go w składzie. Pragnę jak najdłużej cieszyć się młodym wyglądem, dlatego na co dzień mam niezawodnego pomocnika w drodze do piękna – kolagen.

  29. Janina

    Zima moim must have w pielęgnacji jest serum rozjaśniające przebarwienia. Moja mieszana cera skłonna do niedoskonałości i wydzielania sebum pozostawia czasami po sobie ślad w postaci przebarwień, które nieestetycznie wyglądają na twarzy. Dzięki serum moja cera ma wyrównany koloryt, zapewniony komfort, otrzymuje ona znakomitą dawkę nawilżenia i odczuwa ukojenie. Przebarwienia są rozjaśnione, a cera znów staje się promienna nawet i zimą. Moc dobroczynnych składników serum idealnie zaspokaja potrzeby mojej skóry. Dzięki serum skóra doznaje dopieszczenia, dotyku delikatności, nawilżenia. Bo serum to idealny wybawca od przebarwień, pogromca wysuszenia i znakomita dawka skoncentrowanego odżywienia.

  30. Mariola

    Zimowej pielęgnacji nie wyobrażam sobie bez termoaktywnego balsamu antycellulitowego. Zima to pora kiedy mam więcej czasu na swoje małe domowe SPA. Zaczynam wtedy przygotowania do nadchodzącego lata, kiedy chcemy odsłonić trochę swoje ciało. Rozgrzewające działanie balsamu sprawia, że codzienna pielęgnacja staje się przyjemnością. Systematyczność tych zabiegów pozwala mi bez żadnych obaw wyeksponować ciało w sezonie wakacyjnym. Od wielu lat taki balsam stanowi podstawę mojej zimowej kosmetyczki.

  31. anna jarosz-strój

    Ideałem w zimowej pielęgnacji jest Solny scrub do ciała antycellulitowy – Ecolab 🙂 organiczne masło shea wspaniale nawilża, a olej z avocado odbudowuje, gorczyca abisyńska i wąkrotka azjatycka mają działanie rozgrzewające, poprawiają krążenie i zapobiegają pojawieniu cellulituIntensywny, natomiast miód gryczany – odżywia komórki skóry, zawiera substancje wzmacniające i oczyszczające. Egzotyczny aromat imbiru zachwyca mnie swoją świeżą, trochę słodką, trochę drzewną nutą! Ekstrakt z imbiru działa przeciwobrzękowo, więc dodatkowy plus dla peelingu. Drugą wartą uwagi właściwością imbiru jest to, iż wspaniale rozgrzewa organizm,przy okazji wykonywania peelingu rozgrzejemy sobie ciało w te chłodne zimowe dni! Ekstrakt z imbiru pobudza krążenie i przyspiesza spalanie tłuszczu, a także walczy z cellulitem. Peeling o zapachu imbiru i jego cudownych właściwościach to mój zimowy ideał 🙂

  32. Malg

    Kiedy mi zimno, kiedy mi źle, pamiętać muszę, że…
    …na półce w łazience stoi rozgrzewający balsam do ciała – prawdziwy zimowy bohater, który chroni moje z natury wątłe, ubogie w tkankę tłuszczową ciało przed śmiercią z wyziębienia. Wmasowywany w skórę, roztacza wspaniały zapach cynamonu i goździków, który idealnie komponuje się z widokiem śniegu za oknem. Świetnie odżywia i nawilża, a zimą jest to dla mnie szczególnie ważne, bo właśnie wtedy z największą siłą działa klątwa suchych łokci i kolan, z którą zmagam się niemal od urodzenia. Gdy słońce znów zaczyna grzać, zamiast tylko świecić, cynamonowy balsam musi ustąpić pola swoim kwiatowym i owocowym kuzynom, ale przez kilka mroźnych miesięcy jest prawdziwą gwiazdą – kosmetykiem, do którego tęsknię, marznąć na przystanku, o którym myślę, ostrożnie zmierzając do domu po oblodzonym chodniku i bez którego zupełnie nie wyobrażam sobie zimowej pielęgnacji.

  33. KalinaFaustyna

    Jako że zima to dla mnie czas przygotowania ciała do mojej ulubionej pory roku- lata- i wszystkich jego dobrodziejstw- gorącego słońca, plażowania i szaleństw w jeziorach i parkach wodnych nieodłącznym elementem mojej zimowej pielęgnacji jest moja tajna broń w nierównej walce o piękną, wiecznie młodą i zachwycająco jędrną skórę – szczotka do ciała!   Czy szczotka do ciała to też kosmetyk? Myślę że to dużo więcej niż kosmetyk- to rytuał szczotkowania, mój  nawyk pielęgnacyjny , wyraz troski o moje ciało i miłości do niego, moja magiczna różdżka, która robi z moim ciałem prawdziwe cuda jakich do tej pory żadnemu ” tradycyjnemu ” kosmetykowi się nie udało, a jako że odkryłam magiczną moc szczotkowania dopiero tej zimy przyznaje jej tytuł mojego zimowego niezbędnika!♥️ Odkąd zaczęłam szczotkować ciało kondycja skóry znacznie się poprawiła- widać to zwłaszcza na najbardziej problematycznym obszarze jakim jest brzuch z pamiątkami po 4 kg dziecku:) Rozstępy wprawdzie nie znikają- to jeszcze nie ten level magii- ale skóra staje się widocznie bardziej jędrna, poprawia się jej koloryt, elastyczność i odżywienie dzięki usprawnieniu przepływu krwi i limfy. Czas biegnie a ja wbrew teorii czasu – młodnieje Nie mogę doczekać się lata po takiej ” wyszczotkowanej ” zimie – może w końcu odważę się na dwuczęściowy strój kąpielowy Gorąco polecam taki pielęgnacyjny gadżet ( choć to złe słowo- ” przełom ” ” kamień milowy ” , ” Tajemnica wiecznej młodości ” , ” Święty Graal pielęgnacji ” – te określenia dużo lepiej oddają estymę należną szczotce do ciała) – szczotkujmy się wszystkie z miłością♥️ Zawsze w kierunku serca ♥️

  34. Ewelina

    Zimowej pielęgnacji nie wyobrażam sobie bez porządnej, zimowej pomadki. Spierzchnięte i popękane usta to mój najgorszy koszmar! Nie dość, że wyglądają okropnie to jeszcze przeraźliwie bolą. Zimą nie rozstaje się więc z balsamem do ust, ktory zapewnia im nieskazitelny i miękki wygląd. Uśmiech bez grymasu bolu czy zwykle kichnięcie niepowodujace drobnych ranek to mój sposób na lepszy nastrój:) mąż śmieje się, że mam więcej pomadek niż perfum!:)

  35. Anna Bal

    Zimowa pielęgnacja mojej, faceta i córki skóry, właściwie nie odbiega bardzo od tej którą stosujemy cały rok.
    Ostatnio na własnej “skórze” odczuwam większe przesuszenie, dlatego do kąpieli dodaję oprócz emolientów, kapkę naturalnego oleju, np. z czarnuszki, lub lniany- oba się znakomicie sprawdzają. I zaraz po kąpieli smarowanie, bardzo dokładne. Większej dbałości potrzebują dłonie, bo najbardziej narażone są na zimno, oraz twarze, które trzeba dopieszczać. NAjlepiej tłustym kremem i bogatą pielęgnacją na noc 🙂. Emolientowy, tłusty krem wielofunkcyjny, to jest TO!

Post your comments

Your email address will not be published. Required fields are marked *

+ 23 = 28

Newsletter

Loading

Zapraszamy do odwiedzenia naszych profili w mediach społecznościowych:

Jeśli chcesz o coś zapytać lub zaproponować współpracę, nie wahaj się i napisz do nas.

Facebook